AKTUALNOŚCI

Grupa nr 17

Dekanaty: chełmskie oraz część dekanatu siedliskiego

Mam na imię Monika. Moja przygoda z pielgrzymką zaczęła się 4 lata temu. Pielgrzymowanie pokazuje nam bardzo wiele zapomnianych szczególnie przez młodzież rzeczy. Jest czymś wyjątkowym ponieważ w życiu codziennym człowiek goni często tylko za pieniądzem, a w czasie pielgrzymki ten świat zdaje się nie istnieć. Ludzie stają się nam bliżsi. Stajemy się dla siebie siostrą i bratem nie tylko w przenośni. W tym świecie pielgrzymki nie ma zła ani wrogości. Jest wyrozumiałość, pomoc, szczęście…Miłość…To wszystko najlepsze co daje nam Bóg, a czego my często nie zauważamy. Zawsze gdy już zdaje mi się, że nie dam rady iść dalej, przychodzi mi do głowy myśl, że Jezus umarł za mnie na krzyżu i miał dość siły by umrzeć za wszystkie moje grzechy, więc ja też muszę dać radę dla Niego…By Mu pokazać jak bardzo Go kocham, choć często potykam się o grzechy i upadam. On zawsze podaje mi rękę by mi wybaczyć. I zawsze wtedy, nie wiadomo skąd gdy jest gorąco, czuję powiew wiatru, a gdy pada tak jakby kropli deszczu było mniej…Grupa 17, z którą pielgrzymuję, jest wyjątkowa. Schola, do której należę również stara się by pielgrzymowanie było zarówno radosne jak i „dające do myślenia”. Nasza grupa jest wyjątkowa z wielu względów – przede wszystkim wyróżnia nas to, że idziemy najdłużej ze wszystkich lubelskich grup, bo 14 dni. W trasie stajemy się jak jedna wielka rodzina. I gdy czas się rozstać, często pojawiają się łzy…Grupa słynie również z tego iż ułożyła „taniec” do piosenki „Shaba balua Jezu”. Zapewne na tym nie poprzestaniemy.