Rekolekcje w tym roku przygotowuje dla lubelskich pątników o. Mariusz Tabulski – Paulin

Tematem tegorocznych rekolekcji będzie życie i działalność Sługi Bożego Stefana Kardynała Wyszyńskiego.

DZIEŃ JEDENASTY sobota, 14 sierpnia 2021

Kusięta – Jasna Góra grupy 3, 15, 16, 17

Jasnogórski szczyt

Modlitwa poranna

Kiedy ranne wstają zorzeModlitwa Pańska, Pozdrowienie Anielskie, Skład Apostolski, Dekalog, Anioł Pański, Godzinki o Niepokalanym Poczęciu NMP; Suplikacja (Święty Boże) – z prośbą o oddalenie epidemii

Różaniec

Tajemnice radosne

Modlitwa przed Różańcem

Królowo Różańca Świętego. Oto stajemy do modlitwy różańcowej, o którą prosiłaś. Chcemy przez nią zadośćuczynić za grzechy swoje, naszych bliskich, naszej Ojczyzny i całego świata. Pragniemy modlić się szczególnie za tych, którzy najdalej odeszli od Boga i najbardziej potrzebują jego miłosierdzia. Wspomóż nas łaską, abyśmy pamiętali o tej intencji wyznaczonej przez Ciebie. Pomóż nam wynagradzać naszym różańcem cierpienia Twego Niepokalanego Serca i Najświętszego Serca Jezusowego. Amen.

odczytanie intencji pielgrzymów, – krótkie rozważanie tajemnic różańcowych

Msza św.

formularz mszalny – wigilia Wniebowzięcia NMP czytania mszalne – z wigilii Wniebowzięcia NMP

Koronka do Bożego Miłosierdzia

Z Dzienniczka siostry Faustyny

Na drugi dzień już po dwunastej, kiedy weszłam na salę, ujrzałam osobę konającą i dowiedziałam się, że agonia zaczęła się w nocy. Kiedy stwierdziłam – było to wtenczas, kiedy mnie proszono o modlitwę. – Nagle usłyszałam w duszy głos: Odmów tę koronkę, której cię nauczyłem. Pobiegłam po różaniec i uklękłam przy konającej, i zaczęłam z całą gorącością ducha odmawiać tę koronkę. Nagle konająca otworzyła oczy i spojrzała się na mnie, i nie zdążyłam zmówić całej koronki, a ona już skonała z dziwnym spokojem. Gorąco prosiłam Pana, aby spełnił obietnicę, którą mi dał, za odmówienie tej koronki. Dał mi Pan poznać, że dusza ta dostąpiła łaski, którą Pan mi przyobiecał. Dusza ta była pierwsza, która doznała obietnicy Pańskiej. Czułam, jak moc miłosierdzia ogarnia tę duszę.

Modlitwa na zakończenie dnia

Bogurodzica.

Fragment z książki: Cuda i łaski zdziałane za przyczyną Jasnogórskiej Matki Bożej dawniej i dziś, Jasna Góra 1994, s. 247.

We wtorek 3 sierpnia 1976 roku przybyli na Jasną Górę rodzice z dwojgiem dzieci, by podziękować Matce Bożej za uratowanie życia ich 6-letniego synka Przemysława, który 3 sierpnia 1975 roku uległ ciężkiemu wypadkowi samochodowemu w Gdańsku – Oliwie. Złożyli też dziękczynne wotum (nr 786/76). Chłopiec wpadł pod nadjeżdżający samochód i doznał licznych obrażeń. Stan był krytyczny a lekarze nie dawali szans na uratowanie dziecka… Chłopiec doznał całkowitej amnezji. Przez siedem tygodni był zupełnie nieprzytomny. A jednak żyje. Obecnie jest zupełnie zdrowy i normalny, jak orzekł psychiatra… Rodzice są głęboko przekonani, że zarówno życie, jak i zdrowie swego synka zawdzięczają Matce Bożej Jasnogórskiej. Matka przyznała, że w sprawach wiary miała wiele trudności i dlatego była niepraktykująca… „Jednak w tym przypadku porzuciłam wszelkie wątpliwości i z ufnością udałam się po ratunek do Matki Bożej Jasnogórskiej. Oddałam dziecko w Jej opiekę mocno wierząc, że Ona uratuje mi syna. Odtąd – jak stwierdziła – zmieniła swoje nastawienie do wiary – stała się praktykująca”

DZIEŃ DZIESIĄTY piątek 13 sierpnia 2021

Koniecpol – Kusięta grupy 3, 12, 13, 14

Idź i żyj

Modlitwa poranna

Kiedy ranne wstają zorzeModlitwa Pańska, Pozdrowienie Anielskie, Skład Apostolski, Dekalog, Anioł Pański, Godzinki o Niepokalanym Poczęciu NMP; Suplikacja (Święty Boże) – z prośbą o oddalenie epidemii

DZIEŃ 10.
ŚW. MAKSYMILIAN

W imię jego zakonnego powołania wpisane były rzeczy maksymalne. Wcześniej jego dziecięca osobowość wydawała się tak nieokiełznana, że kiedyś mama zapytała „Mundziu, co z ciebie wyrośnie?” No i wyrosło niezłe ziółko. Wysłany przez franciszkanów konwentualnych na studia do Rzymu napisał dwa doktoraty. Swoim ścisłym umysłem przed stu laty snuł projekty pojazdu kosmicznego. Dla Maryi Niepokalanej i dla ewangelizacji mógł zrobić wszystko – i założył pod Warszawą klasztor Niepokalanów; a kiedy ten zaczął już dobrze funkcjonować, wyruszył – oczywiście, zdany na Bożą Opatrzność i pomoc Maryi – zakładać Niepokalanów w Japonii. Odkąd w czasie rzymskich studiów był świadkiem antykatolickich demonstracji, wiedział, że nie można marnować czasu. Nie wiadomo, ile rozdał „Cudownych medalików” z wizerunkiem Niepokalanej. Wydawane przez niego pisma Rycerstwa Niepokalanej (które zainicjował) miały łączny nakład ponad milion egzemplarzy, czyli większy niż wszystkie obecne katolickie czasopisma w Polsce razem wzięte, oczywiście, w okresie przedpandemicznym. Oprócz prasy było też radio, a w planach – telewizja. Dodajmy, że niepokalanowski klasztor był najliczniejszym klasztorem na świecie. A ten w Nagasaki – zbudowany w ubocznym kiepskim miejscu przy ostrym zboczu góry i osłonięty przez nie – ocalał podczas wybuchu bomby atomowej 9 sierpnia 1945 roku.
O kim mówimy? Rzecz jasna o Maksymilianie Marii Kolbe, któremu sama Matka Boża pomogła znależć odpowiedź na pytanie mamy, przedstawiając mu w widzeniu nastolatka dwie korony: białą – symbol czystości i czerwoną – symbol męczeństwa. Wybrał obydwie.
Aresztowany niedługo po rozpoczęciu II wojny światowej wraz z innymi został uwolniony 8 grudnia. Po powrocie do Niepokalanowa przekształcił jego dzieła dla uchodźczych rzesz ludzi, z których większość stanowili polscy Żydzi. Zamiast drukarni działały:
kuźnia, blacharnia, dział naprawy rowerów i zegarów, dział fotografii, zakład krawiecki i szewski, dział sanitarny itp. I, oczywiście, nieustanna adoracja Najświętszego Sakramentu. Tak udało się działać przez około rok. W lutym 1941 roku trafił najpierw do więzienia na Pawiaku, a w maju został zabrany do Auschwitz. Po ucieczce jednego z więźniów i karnym wyznaczeniu dziesięciu do bunkra głodowego – poprosił, by wymienić jego życie za życie ojca rodziny, Franciszka Gajowniczka. Skazańcy umierając powoli z głodu i pragnienia za przykładem Maksymiliana modlili się, a on sam – człowiek o jednym płucu i w ogóle słabego zdrowia – tak długo nie umierał, iż po dwóch tygodniach został dobity zastrzykiem fenolu. Wymowna była data śmierci 47-letniego zakonnika: wigilia Uroczystości Wniebowzięcia Maryi, 14 sierpnia. Trzeba podkreślić: fakt odważnego wystąpienia i poproszenia o wymianę więźniów był czymś całkowicie wyjątkowym. Było to szczytowe spełnienie ofiarnego kapłańskiego powołania, a być może też zwieńczenie ewangelizacyjnego i menedżerskiego rozmachu w życiu ojca Maksymiliana, zaprawionego w realizacji niemożliwych zadań. Zszokowany komendant obozu, jeszcze przed chwilą epatujący okrucieństwem, z początkowego określenia „polska świnia”, wobec pełnego Bożej godności polskiego księdza mówiącego po niemiecku przeszedł na „pan”. W fabularnym filmie „Życie za życie. Maksymilian Kolbe” ów esesman zapytany później przez któregoś z oficerów, dlaczego zgodził się na taką zamianę więźniów, odparł, że i tak każdy z nich zginie, ale on, komendant, decyduje – kiedy. Tymczasem ocalony pan Franciszek przeżył obozowe piekło i dożył beatyfikacji i kanonizacji ojca Maksymiliana; zmarł w wieku 94 lat.
Nie znaleziono podobnego wydarzenia w historii obozów zagłady II wojny światowej. Święty Maksymilian to dziś jeden z najbardziej popularnych polskich świętych – patronuje wielu parafiom i kościołom w Polsce i na świecie. Patronuje nawet – i jest na to watykański certyfikat – honorowym dawcom krwi w Polsce.

Niektóre pragnienia św. Męczennika z Auschwitz spełniają się – dziś. Otóż trwa realizacja międzynarodowego projektu utworzenia w świecie 12 miejsc wieczystej adoracji połączonej z modlitwą o pokój za wstawiennictwem Najświętszej Maryi Panny – w nawiązaniu do apokaliptycznej wizji Niewiasty ozdobionej wieńcem 12 gwiazd. Stowarzyszenie Regina della Pace (Królowa Pokoju) zaproponowało, aby jedno z takich miejsc mieściło się w bazylice NMP Wszechpośredniczki Łask w Niepokalanowie. Ojcowie franciszkanie podjęli to wyzwanie, wymagające pewnych zmian budowlanych w dotychczasowej bryle kościoła. W trakcie realizacji owego centrum modlitwy okazało się, że jest to urzeczywistnienie zamiarów założyciela Niepokalanowa. W liście wysłanym z Japonii w 1934 roku Maksymilian pisał: „Zapewne bazylika będzie spora według potrzeby, ale uboga i piękna harmonią wszystkich części, zgranych do jej jedynego celu: zbawić i uświęcić jak najwięcej dusz przez Niepokalanów. (…) wyobrażam sobie piękną figurę Niepokalanej w wielkim ołtarzu, a na jej tle, pomiędzy rozłożonymi rękami monstrancja w ciągłym wystawieniu Przenajświętszego Sakramentu. Bracia na zmianę adorują. Kto zagląda do kościoła, pada na kolana, adoruje, spogląda na twarz Niepokalanej, odchodzi, a Ona z Panem Jezusem jego sprawę załatwia…” Od 79 rocznicy wybuchu II wojny – 1 września 2018r. – piękny kryształowo-srebrno-złoty ołtarz z delikatnym zarysem figury Maryi jest tłem dla Jezusa Eucharystycznego w 20-centymetrowej hostii umieszczonej pod jej sercem. Transmisja adoracji prowadzona przez światową sieć telewizji katolickiej EWTN ma ogromną oglądalność – bodaj żadna transmisja adoracji z któregokolwiek sanktuarium nie ma tylu uczestników. Gdy niedawno YouTube zablokował transmisję, powołując się na niejasne argumenty, rzesze internautów oraz instytucje prawne natychmiast zareagowały – transmisję przywrócono po kilkunastu godzinach. Czy to nie jest jakieś echo ewangelizacyjnego rozmachu działalności św. Maksymiliana Marii Kolbe? Maksymilian był tyle energiczny i zdeterminowany co – pokorny. Na szczęście klasztorny brat fryzjer, który dwukrotnie zachował obcięte włosy przeora nie przyznał się do tego przezornego przedsięwzięcia – dzięki temu możemy dziś oddawać cześć relikwiom Męczennika, z którego krematoryjny popiół trafił do rzeki lub na pola.
Pozostało parę świadectw obozowych współwięźniów, którzy przeżyli koszmar Auschwitz. Wśród nich wyjątkowy charakter mają rysunki Mariana Kołodzieja, wybitnego plastyka i scenografa. Być może pamiętamy niesamowity ołtarz z papieskiej pielgrzymki do Gdańska: galeon „Boża Opatrzność”, jakby monumentalny okręt z rzeźbą Trójcy Świętej – to dzieło właśnie tego artysty, byłego więźnia KL Auschwitz. Dopiero 50 lat po wojnie zdobył się na uzewnętrznianie obozowej traumy i zaczął rysować sceny z obozu, na których wielokrotnie pojawia się więzień z numerem 16670. Zbiór prac artysty tworzy stałą wystawę „Klisze pamięci” we franciszkańskim Centrum Św. Maksymiliana w Harmężach pod Oświęcimiem. Te małe i wielkie obrazy są na tyle sugestywne i poruszające, że poświęcony im amerykański film dokumentalny przed paroma laty doszedł do finału w Oskarowym konkursie dokumentów.

14go sierpnia mija 80 lat od śmierci Maksymiliana Kolbe, świętego kapłana i męczennika. I w dzisiejszych czasach zginęło wielu kapłanów pośród wiernych, których nie opuścili wobec zagrożenia m.in. ze strony dżihadystów na Bliskim Wschodzie. I także dziś dogmatem wielu ludzi staje się jakby walec przemocy palącej lub profanującej kościoły ale też wyrzucającej Boga z kultury i świata wartości. Oby krew Ofiary Chrystusa we krwi współczesnych męczenników za wiarę na nowo stała się mocą świadectwa w dzisiejszym świecie.

Litania do Matki Bożej Jasnogórskiej

Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson

Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas

Ojcze z nieba Boże – zmiłuj się nad nami,

Synu, Odkupicielu świata, Boże – zmiłuj się nad nami, Duchu Święty, Boże – zmiłuj się nad nami,

Święta Trójco, Jedyny Boże – zmiłuj się nad nami.

Święta Maryjo – módl się za nami,

Święta Panno nad pannami

Zwycięska Pani Jasnogórska

Królowo Polski zawsze wiernej

Dana przez Boga ku obronie naszego narodu

Dana ku pomocy w Jasnogórskim obrazie

Królująca z Jasnej Góry od sześciu wieków

Obecna na polskiej ziemi przez tysiąclecie

Chroniąca nasz naród przed zagładą

Jaśniejąca nadzieją w czasach niewoli

Wspierająca męstwem podczas długich nocy narodowych

Nadziejo walczących o Polskę wierną Chrystusowi

Ucieczko podzielonego między zaborców narodu

Arko jedności i przymierza narodu Bogiem

Patronko więzionych i zesłanych

Pocieszycielko cierpiącego narodu

Błagająca Chrystusa za winy i grzechy Polaków

Matko wiary naszej

Błogosławiona, któraś uwierzyła

Błogosławiona miedzy niewiastami – przyczyń się za nami,

Matko niosąca Boga w drodze do Elżbiety

Matko ukazująca Chrystusa pastuszkom i mędrcom

Matko chroniąca Chrystusa przed Herodem

Matko zatroskana o zaginionego Syna, Matko cudownej przemiany w Kanie

Matko silnej wiary podczas męki Syna

Matko stojąca pod krzyżem Jezusa konającego

Matko pełna wiary w zmartwychwstanie Chrystusa

Matko umacniająca Apostołów i uczniów w Wieczerniku

Matko Kościoła pielgrzymującego w świecie współczesnym

Matko wytrwania i męstwa

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam Panie.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas Panie. Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

W. Módl się za nami Bogiem sławiena Maryjo,

O. Aby nasz naród dochował Ci wierności

Módlmy się. Wszechmogący i miłosierny Boże, który w Najświętszej Maryi Pannie przedziwnie ustanowiłeś nieustanną pomoc dla obrony narodu polskiego, a Jej święty Obraz Jasnogórski wsławiłeś niezwykłą czcią wiernych spraw łaskawie, abyśmy Jej pomocą wsparci zwyciężali grzech w sercach naszych, a pamiętając o pośrednictwie Królowej Polski mogli pokonać siły ciemności szatańskich. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

Msza św.

formularz mszalny – dziękczynna czytania mszalne – z piątku XIX tygodnia

Konferencja

Idź i żyj (odtwarzanie)

Komunia święta, obrzędy zakończenia i podsumowanie

Koronka do Bożego Miłosierdzia

Z Dzienniczka siostry Faustyny

Ojczyzno moja kochana, Polsko, o gdybyś wiedziała, ile ofiar i modłów za ciebie do Boga zanoszę. Ale uważaj i oddawaj chwałę Bogu, Bóg cię wywyższa i wyszczególnia, ale umiej być wdzięczna… Często się modlę za Polskę, ale widzę wielkie zagniewanie Boże na nią, iż jest niewdzięczna. Całą duszę wytężam, aby ją bronić. Nieustannie przypominam Bogu Jego obietnice miłosierdzia. Kiedy widzę Jego zagniewanie, rzucam się z ufnością w przepaść miłosierdzia i w nim zanurzam całą Polskę, a wtenczas nie może użyć swej sprawiedliwości. Ojczyzno moja, ile ty mnie kosztujesz, nie ma dnia, w którym bym się nie modliła za ciebie…Pewnego dnia powiedział mi Jezus, że spuści karę na jedno miasto, które jest najpiękniejsze w Ojczyźnie naszej. Kara ta miała być [taka], jaką Bóg ukarał Sodomę i Gomorę. Widziałam wielkie zagniewanie Boże i dreszcz napełnił, przeszył mi serce. Milczeniem modliłam się. – Po chwili powiedział mi Jezus: Dziecię Moje, łącz się ściśle w czasie ofi ary ze Mną i ofi aruj Ojcu niebieskiemu krew i rany Moje na przebłaganie za grzechy miasta tego. Powtarzaj to bez przestanku przez całą Mszę świętą. Czyń to przez siedem dni. Siódmego dnia ujrzałam Jezusa w obłoku jasnym i zaczęłam prosić, ażeby Jezus spojrzał na miasto i na kraj nasz cały. Jezus spojrzał się łaskawie. Kiedy spostrzegłam życzliwość Jezusa, zaczęłam Go błagać o błogosławieństwo. – Wtem rzekł Jezus: Dla ciebie błogosławię krajowi całemu. I uczynił duży znak krzyża ręką nad Ojczyzną naszą. Radość wielka napełniła duszę moją, widząc dobroć Boga.

Różaniec

Tajemnice bolesne

Modlitwa przed Różańcem

Królowo Różańca Świętego. Oto stajemy do modlitwy różańcowej, o którą prosiłaś. Chcemy przez nią zadośćuczynić za grzechy swoje, naszych bliskich, naszej Ojczyzny i całego świata. Pragniemy modlić się szczególnie za tych, którzy najdalej odeszli od Boga i najbardziej potrzebują jego miłosierdzia. Wspomóż nas łaską, abyśmy pamiętali o tej intencji wyznaczonej przez Ciebie. Pomóż nam wynagradzać naszym różańcem cierpienia Twego Niepokalanego Serca i Najświętszego Serca Jezusowego. Amen.

Modlitwa na zakończenie dnia

Bogurodzica.

Fragment z książki: Cuda i łaski zdziałane za przyczyną Jasnogórskiej Matki Bożej dawniej i dziś, Jasna Góra 1994, s. 358.

Fragment listu Joanny Szczepańskiej do Przeora Paulinów na Jasnej Górze. Kiedy marszałek Koniew prowadził armię radziecką na zachód, zatrzymał się pod Częstochową celem przegrupowania wojsk, które trwa kilka dni. Zajął kwaterę i kiedy siedział przy stole zasłanym mapami i opracowywał plany strategiczne, nagle pojawiła się przy nim kobieta ubrana na czarno, w czarnym szalu na głowie i powiedziała po rosyjsku: „Idź i natychmiast rozpocznij ofensywę na Częstochowę!” Powiedziawszy to zaraz wyszła. Marszałek mocno zaskoczony wybiegł za nią z kwatery i do trzymających wartę żołnierzy powiedział: „Gdzie jest ta kobieta, która była u mnie?” „Nie było tu żadnej kobiety” – odpowiedziano. Marszałek wrócił do swej kwatery i nie namyślając się wiele, cofnął poprzedni rozkaz a wydał nowy, nakazując natychmiastowy wymarsz na Częstochowę. Ruszyła armia i zdobyła miasto bez jednego strzału, ponieważ zaskoczeni Niemcy uciekali w popłochu, zaniechawszy nawet rozstrzelania kilku więźniów polskich. Kiedy marszałek wraz ze swym sztabem poszedł pod bramę klasztorną, otworzył ją człowiek „w białej sukience”. Następnie wszedł do kaplicy, stanął przed obrazem Matki Boskiej i powiedział: „Eto ana tawo dnia była u mienia:” (to ona tego dnia była u mnie) i pociągnął ręką dwa razy po twarzy, pokłonił się nisko, zdjął czapkę i wyszedł a za nim cały sztab.

DZIEŃ DZIEWIĄTY czwartek, 12 sierpnia 2021
Włoszczowa – Koniecpol
grupy 3, 18, 10

Łamanie życia

Modlitwa poranna

Kiedy ranne wstają zorzeModlitwa Pańska, Pozdrowienie Anielskie, Skład Apostolski, Dekalog, Anioł Pański, Godzinki o Niepokalanym Poczęciu NMP; Suplikacja (Święty Boże) – z prośbą o oddalenie epidemii

DZIEŃ 9.
KAPŁANI

W przedostatniej części rozważań o Prześladowanym Kościele podczas sierpniowej pielgrzymki dedykowanej Eucharystii – przywołamy jeszcze parę postaci kapłanów. Zaczniemy od Sługi Bożego – ofiary komunizmu w Polsce, a zakończymy sylwetką zamordowanego w 2016 roku francuskiego księdza.

Jednym z bohaterów protestu robotniczego w czerwcu 1976 roku jest Sługa Boży ks. Roman Kotlarz. Wzywany na przesłuchania, przechodził tzw. „ścieżki zdrowia”, kilkakrotnie w okrutny sposób został pobity do nieprzytomności przez „nieznanych sprawców”. Zmarł w Radomiu 18 sierpnia 1976 r. w niewyjaśnionych okolicznościach, po uprzednim zasłabnięciu w czasie sprawowania Eucharystii. Miał 48 lat. Dwa miesiące temu, w połowie czerwca, Senat RP uczcił 45. rocznicę Robotniczego Protestu w czerwcu 1976 roku w Radomiu. Senatorowie zwrócili uwagę, że za „ofiarę tych wydarzeń uznać też należy ks. Romana Kotlarza”. – Jego prześladowania po tych wydarzeniach się nasiliły i doprowadziły do śmierci kapłana. – Dla nas ks. Kotlarz jest męczennikiem. Ufamy, że Kościół też to potwierdzi dla innych – mówił niedawno Biskup radomski Marek Solarczyk. – Stajemy wobec jego życia i oddania, ale przede wszystkim stajemy wobec jego wyjątkowej wierności dla Chrystusa. Proces beatyfikacyjny ks. Kotlarza został rozpoczęty w grudniu 2018 roku.

Parę dni temu w naszych rozważaniach przenieśliśmy się w myślach za ocean, do Peru. Także za oceanem, w Ameryce Środkowej – w Salwadorze – żył, świadczył i zginął św. abp Oskar Romero. Kiedy w Polsce po pierwszej pielgrzymce Jana Pawła II powoli zbierało się już na „burzę Solidarności” – w Salwadorze rządzonym przez juntę wojskową arcybiskup stolicy odważnie upominał się o prawa człowieka, krytykował niesprawiedliwość i rosnącą przemoc. Już dwukrotnie, w roku 1978 i rok później, zgłaszano jego kandydaturę do Pokojowej Nagrody Nobla. Władze coraz bardziej widziały w nim zagrożenie dla swoich poczynań. 24 marca 1980 roku abp Oskar Romero zginął zastrzelony podczas odprawiania Mszy św. w kaplicy szpitala, a sprawców nie ujęto. Został beatyfikowany jako męczennik w 2015 roku, a po uznaniu cudu uzdrowienia kobiety w stanie błogosławionym, papież Franciszek dokonał jego kanonizacji podczas trwania Synodu Biskupów na temat młodzieży w październiku 2018 roku.

Trudno nie zauważyć pewnych podobieństw do męczeńskiej śmierci w roku 1984 – czyli 4 lata później – polskiego kapłana, kapelana „Solidarności” – ale też duszpasterza ludzi pracy oraz służby zdrowia – bł. ks. Jerzego Popiełuszko. Msze za Ojczyznę, sprawowane przy żoliborskim kościele św. Stanisława Kostki od pierwszych miesięcy stanu wojennego, były niejako solą w oku ówczesnej wojskowo-cywilnej władzy. Oskarżeniom o sianie nienawiści towarzyszyły nienawistne oszczerstwa i kłamstwa popularyzowane w mediach. Ksiądz Jerzy czuł, że staje się coraz bardziej osaczany. 19 października podczas powrotu z ostatniego nabożeństwa Drogi Krzyżowej w Bydgoszczy został najpierw uprowadzony przez funkcjonariuszy specjalnych służb do walki z Kościołem, a następnie skatowany i wrzucony do Wisły. Jego ciało wyłowiono 11 dni później. Okoliczności śmierci kapłana do dziś stawiają wiele znaków zapytania… Władze nie były w stanie stłumić powszechnego pragnienia zamanifestowania solidarności z Męczennikiem i w pogrzebie ks. Jerzego wzięło udział około miliona osób. Dalsze miliony śledziły transmisję w radiu. Kapelan „Solidarności” został ogłoszony błogosławionym w Warszawie w czerwcu 2010r. Jego męczeńska śmierć stała się bodaj najwymowniejszym dziełem współczesnego upowszechniania formuły św. Pawła: „Zło dobrem zwyciężaj”.
3 lata po beatyfikacji zmarła mama ks. Jerzego, Marianna. Spracowanej w rodzinnym gospodarstwie w Okopach na Podlasiu „Matce Świętego” poświęcona jest książka pod takim właśnie tytułem. Pani Marianna opowiada tam, że kiedy jeszcze była w ciąży, już modliła się za syna i ofiarowała go Bogu. Także swoje cierpienia ofiarowywała w intencji swoich dzieci. Kiedy miano zdecydować, gdzie Ksiądz Jerzy zostanie pochowany, powiedziała: „Oddałam go Kościołowi i nie zabiorę go Kościołowi. Tutaj pracował, tutaj kochał i cierpiał, tutaj są ludzie, którzy go kochają, więc niech zostanie w Warszawie.” A kiedy Jan Paweł II dziękował, że dała światu wielkiego syna, prosto odpowiedziała: ”Ojcze Święty, nie ja dałam, ale Bóg dał przeze mnie światu”. „Matka świętego” – jak jest przekonana autorka książki – sama święta, przekazała wszystkie ważne pamiątki po Księdzu. Najpierw upominała się u władz o pamiątki męczeństwa, zwłaszcza sutannę. Kiedy na Żoliborzu, pod kościołem, nieopodal grobu Męczennika, powstawało specjalne Muzeum, pozwoliła nawet zabrać kołyskę ze strychu i jedne z drzwi – aby ekspozycja wiarygodnie oddała atmosferę rodzinnego domu. I faktycznie, sam bardzo to muzeum lubię i cenię – bo pięknie upamiętnia Księdza Jerzego, ale też zadbano, by było swoistym muzeum najnowszej historii Polski. A co do morderców Księdza – to pani Marianna przebaczyła im i pragnęła ich nawrócenia.

Wspomnijmy jeszcze jednego kapłana – sędziwego emerytowanego proboszcza we francuskiej Normandii – który 5 lat temu zginął tak jak inni z rąk bojowników tzw. państwa islamskiego: przez poderżnięcie gardła. Dwaj napastnicy wtargnęli do kościoła, gdy ks. Jacques Hamel sprawował Mszę św. – bezkrwawą ofiarę Chrystusa. Najpierw zatrzymali jego i inne osoby uczestniczące w Eucharystii jako zakładników, a wkrótce zamordowali księdza. I tak bezkrwawa Ofiara Mszy św. została niejako dopełniona krwią kapłana. Dodajmy, iż trwał wówczas Rok Miłosierdzia i akurat rozpoczynały się w Polsce Światowe Dni Młodzieży z udziałem papieża Franciszka. Ks. Hamel był otwartym człowiekiem, z przyjaznymi kontaktami z miejscową społecznościa muzułmańską. Po śmierci hołd kapłanowi złożył także lokalny imam. Papież Franciszek zezwolił na rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego niespełna rok później – w kwietniu 2017. W lipcu – miesiąc temu – oficjalnie podano wyniki śledztwa, że morderstwo księdza zostało dokładnie zaplanowane i zlecone w Syrii.

Litania rodzinna

Kyrie, elejson. Chryste, elejson. Kyrie, elejson.

Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.

Ojcze z nieba Boże, zmiłuj się nad nami.

Synu Odkupicielu świata Boże,

Duchu Święty Boże,

Święta Trójco jedyny Boże,

Matko z wędrującego po Polsce obrazu – módl się za nami

Matko różańców rodzinnych,

Matko z pacierzy dziecięcych,

Opiekunko pierwszych kroków dziecka,

Która błogosławisz śluby małżeńskie,

Która pomagasz przetrwać kryzysy w rodzinie,

Która jesteś w miłości wzajemnej,

Matka karmiąca z obrazów na ścianie,

Matko Częstochowska z licznych wizerunków,

Matko z Dzieciątkiem z nad łóżek dziecięcych,

Opoekunko dziecięcych zabaw i spacerów,

Która jesteś z przyszłymi matkami,

Która jesteś w radosnym oczekiwaniu ojców,

Która jesteś przy narodzinach nowego życia,

Matko dzieci opuszczonych,

Matko dzieci nie chcianych,

Matko płacząca nad dziećmi nie narodzonymi,

Opiekunko starszych i chorych,

Która jesteś zgodą w rodzienie,

Która jesteś w radości matki,

Która jesteś w pierwszym uśmiechu dziecka,

Matko samotnych matek,

Matko wielodzietnych rodzin,

Matko wszystkich polskich domów, Maryjo o twarzy częstochowskiej, Pod Twoją obronę…
Msza Święta

formularz mszalny – NMP Opiekunki rodzin czytania mszalne – z czwartku XIX tygodnia Duchowa adopcja zagrożonych dzieci.

Konferencja

Łamanie życia (odtwarzanie)

Łamanie chleba, Baranku Boży

Koronka do Bożego Miłosierdzia

Z Dzienniczka siostry Faustyny

W pewnej chwili, w czasie Mszy świętej czułam bliskość Boga w szczególniejszy sposób, pomimo bronienia się i odwracania od Boga. Dlatego uciekałam nieraz od Boga, bo nie chciałam być ofi arą złego ducha, jako mi nieraz mówiono, że nią jestem. A ta niepewność trwała czas dłuższy. W czasie Mszy świętej przed Komunią świętą było odnowienie ślubów. Kiedy wyszłyśmy z klęczników i zaczęłyśmy mówić formułę ślubów, nagle stanął Jezus obok mnie w szacie białej, przepasany pasem złotym – i rzekł do mnie: Udzielam ci wieczystej miłości, aby czystość twoja była nieskalana, i na dowód, że nie będziesz nigdy doznawać pokus nieczystych – zdjął Jezus pas złoty z siebie i przepasał nim biodra moje. Od tej chwili nie doznaję żadnych poruszeń przeciwnych cnocie ani w sercu, ani w umyśle. Zrozumiałam później, że to jest jedna z największych łask, którą mi wyprosiła Najświętsza Maryja Panna, bo o tę łaskę prosiłam Ją przez wiele lat. Od tej pory większe mam nabożeństwo do Matki Bożej. Ona mnie nauczyła wewnętrznie kochać Boga i jak we wszystkim pełnić Jego świętą wolę. Radością jesteś, Maryjo, bo przez Ciebie Bóg zszedł na ziemię do serca mego.

Różaniec

Tajemnice światła

Modlitwa przed Różańcem

Królowo Różańca Świętego. Oto stajemy do modlitwy różańcowej, o którą prosiłaś. Chcemy przez nią zadośćuczynić za grzechy swoje, naszych bliskich, naszej Ojczyzny i całego świata. Pragniemy modlić się szczególnie za tych, którzy najdalej odeszli od Boga i najbardziej potrzebują jego miłosierdzia. Wspomóż nas łaską, abyśmy pamiętali o tej intencji wyznaczonej przez Ciebie. Pomóż nam wynagradzać naszym różańcem cierpienia Twego Niepokalanego Serca i Najświętszego Serca Jezusowego. Amen.

Modlitwa na zakończenie dnia

Bogurodzica.

Fragment z książki: Cuda i łaski zdziałane za przyczyną Jasnogórskiej Matki Bożej dawniej i dziś, Jasna Góra 1994, s. 263.

W środę 28 lipca 1982 roku młody mężczyzna szedł na kolanach od placu przed bramami do Kaplicy Cudownego Obrazu. Szedł z żarliwa modlitwą różańcową. Gdy dotarł do Kaplicy, wpatrzony w Cudowny Obraz powtarzał bez końca: „Matko, ratuj ją”. Kazimierz S. podjął tę wzruszającą pielgrzymkę, gdy zorientował się, że jego małżonka właściwie umiera w szpitalu w Tarnobrzegu. (zatrucie ciążowe, potem zapalenie otrzewnej i skręt jelit). Lekarze nie dawali żadnej gwarancji uratowania życia młodej kobiecie. Wiedział, że prosi o bardzo wiele, bo o cud, dlatego szedł na kolanach. Prosił też o odprawienie Mszy św. Przed Cudownym Obrazem, w której wziął udział. Ojciec Paulin wezwał wszystkich do gorącej modlitwy o łaskę uzdrowienia. I stał się cud! Zofi a S. została uratowana. Żyje, chociaż – jak sama stwierdziła – „było ze mną tragicznie i wiedziałam, że moje godziny były policzone.”

DZIEŃ ÓSMY środa, 11 sierpnia 2021

Małogoszcz – Włoszczowa grupy 3, 6, 7, 8

Życie w pokoju

Modlitwa poranna

Kiedy ranne wstają zorzeModlitwa Pańska, Pozdrowienie Anielskie, Skład Apostolski, Dekalog, Anioł Pański, Godzinki o Niepokalanym Poczęciu NMP; Suplikacja (Święty Boże) – z prośbą o oddalenie epidemii

DZIEŃ 8.
ARABIA SAUDYJSKA

Wielu z nas, ludzi Kościoła, określających siebie jako wierzących, stawia swoje pragnienia przed wolą Bożą. Często robimy się jednak samolubni w naszej wierze. Chcemy, aby Bóg zaangażował się w nasze życie w taki sposób, abyśmy mogli żyć wygodnie i szczęśliwie, abyśmy mogli doświadczyć przyjemności życia.

Ale Bóg działa inaczej. Gdy starotestamentalny Józef był w więzieniu, chciał wydostać się z niego jak najszybciej, ale Pan nie odpowiedział od razu na jego modlitwę. Maria i Marta chciały, żeby Jezus przyszedł szybko i uzdrowił ich brata Łazarza. Ale Jezus nie przyszedł od razu, a przecież wiedział o ich pragnieniu i prośbie.

O tak, wiedział ale czekał, aby uwielbić Imię Boga. Bądźmy synami i córkami żywego Boga, których pragnieniem jest pełnienie woli Ojca.

Dziś nie myślimy o tym, że moglibyśmy znaleźć się w sytuacji prześladowanych chrześcijan z Iraku, Syrii, Nigerii, Arabii Saudyskiej czy innych krajów. Czy będzie nas stać na świadectwo wiary ? Czy zostaniemy przy Jezusie – tak jak został Wally, pastor pochodzący z Filipin, który pracował w Arabii Saudyjskiej przez ponad dziesięć lat i został uwięziony i skazany na śmierć za mówienie innym robotnikom o Jezusie. W Arabii Saudyjskiej karę śmierci można wykonać na jeden z dwóch sposobów – ścięcie lub powieszenie. Ścięcie jest dla kryminalistów, morderców, handlarzy narkotyków; powieszenie jest zarezerwowane dla bluźnierstwa i działalności wywrotowej. Brat Wally został oczywiście skazany na powieszenie z powodu swojego świadectwa, że Jezus jest Bogiem. Islam uważa to za bluźnierstwo, które zasługuje na najbardziej przerażający sposób egzekucji. Wally napisał: „Choć przygotowywaliśmy się na cierpienie i nasz Pan Jezus przygotował nas także duchowo, czym innym jest, gdy dzieje się to z tobą osobiście W środku zmagania w małej celi Pan umacniał mnie słowami: „Zapewniam cię, że nie zostawię Cię ani cię nie opuszczę”.

Policja religijna w Arabii Saudyjskiej, tak zwana „ Mutawa”, przez wiele dni przesłuchiwała Wally‘ego i znęcała się nad nim. Był bity po twarzy, uderzany pięścią i kopany. Wally relacjonuje: „Najgorsze było biczowanie po plecach, dłoniach i rękach. Tortury trwały prawie trzy godziny. Po tym czasie je przerwano, bo policjanci już sami byli zmęczeni. Ja w dalszym ciągu stałem prosto. Bóg podtrzymywał mnie przez cały czas. To był cud . Pan był blisko mnie.”

Wally był w więzieniu od siedemdziesięciu dni. Następnego dnia miał zostać powieszony. Napisał list pożegnalny do żony, a potem modlił się z innymi więźniami. Wspominali Pawła i Sylasa, którzy wychwalali Pana w więzieniu, a Pan sprawił, że zatrzęsły się jego mury. Mury ich więzienia stały niewzruszone.

Wtedy Wally powiedział: „Panie, jeżeli zostaniemy powieszeni – będziemy z Tobą. Niezależnie od tego, czy zostaniemy zwolnieni czy powieszeni – to będzie Twoje zwycięstwo. Będzie więcej męczenników podobnych do Szczepana.”

Kwadrans po jedenastej wszedł wysoki oficer policji. Pół godziny później więźniowie zostali zwolnieni, a Wally został umieszczony w samolocie do Manili. To był dzień Bożego Narodzenia. Przypomnijmy słowa Apostoła Pawła, że jeżeli żyjemy, żyjemy dla Pana, jeżeli umieramy, umieramy dla Pana. Pańscy jesteśmy.

Podążamy ku Jasnej Górze w dniach sierpnia. W dzisiejszym rozważaniu wspomnimy zatem jeszcze – kapelanów Powstania Warszawskiego.
Pierwszym poległym kapelanem był ks. Tadeusz Burzyński, który zginął zaledwie pół godziny po rozpoczęciu Powstania 1944 roku. Prowadził nabożeństwo w kaplicy Sióstr Urszulanek Serca Jezusa Konającego, kiedy okazało się, że trzeba było wyjść do żołnierza rannego w ulicznej strzelaninie. Wybuchł granat i 30-letni ksiądz został śmiertelnie ranny. Znaleziono później naczynko z olejem chorych i utkwioną w nim kulą, którą ksiądz także został przeszyty. Umierał, powtarzając: „Jezu, kocham Cię; Jezu, adoruję Cię.” Zdążył tez poprosić o odprawienie 8 Mszy, do których się zobowiązał. Trwa jego proces beatyfikacyjny.

Ojciec Józef Warszawski, jezuita, pragnął odprawić dla powstańców Mszę św., ale była to już połowa września i nie było hostii ani nawet kawałka chleba. Tymczasem wezwano go do rannego żołnierza, w którego modlitewniku znaleziono kawałek świątecznego opłatka. I tak mogła być sprawowana ostatnia powstańcza Msza na Czerniakowie.

Błogosławiony ks. Józef Stanek, pallotyn, został wydelegowany przez powstańców do pertraktacji warunków kapitulacji. Niemcy zatrzymali go jako zakładnika, a potem powiesili na jego stule. Inny błogosławiony kapelan powstańczy, dominikanin Michał Czartoryski, służył rannym w szpitalu polowym na Powiślu. Nie skorzystał z możliwości ewakuacji i zginął razem z pozostałymi chorymi i personelem medycznym.
Ogółem w Powstaniu Warszawskim wzięło udział ok. 150 księży jako kapelani oddziałów powstańczych. Wielu służyło też po prostu ludności cywilnej – na ile było to możliwe udzielając sakramentów, niosąc duchową opiekę i przede wszystkim nadzieję. Byli szczególnie duchowo zjednoczeni z Chrystusem, który w swej zniszczonej figurze sprzed kościoła św. Krzyża przy Krakowskim Przedmieściu dzielił losy powstańczej Warszawy.

Litania Narodu Polskiego

Na ziemi uświęconej krwią walczących o wolność módlmy się za nasz naród.

Kyrie, elejson. Chryste, elejson. Kyrie, elejson.

Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.

Ojcze z nieba Boże, zmiłuj się nad nami.

Synu Odkupicielu świata Boże,

Duchu Święty Boże,

Święta Trójco jedyny Boże,

Matko nasz – módl się za nami

Bogurodzica Bogiem sławiona,

Matko polskich świętych i błogosławionych,

Maryjo z ołtarza Wita Stwosza,

Maryjo pół Cecory i murów Wiednia,

Obrończyni Jasnej Góry,

Królowo ślubowań Jana Kazimierza,

Maryjo z ryngrafów rycerskich,

Matko z czarnych medalionów powstania styczniowego,

Maryjo z westchnień umierających,

Matko z obrazów Grottgera,

Matko z modlitw więźniów i zesłańców,

Maryjo nadziejo ginących,

Matko z godzinek śpiewanych w ojczystych kościołach,

Maryjo z wojskowych sztandarów,

Matko płacząca nad dziećmi zamojszczyzny,

Matko Bolesna z bieszczadzkich kapliczek,

Matko z oświęcimskiej celi śmierci,

Maryjo z płonących warszawskich kościołów,

Maryjo z wierszy Baczyńskiego,

Królowo odrodzonej z niewoli Ojczyzny,

Matko z tęsknot emigrantów,

Królowo pól malowanych zbożem rozmaitem,

Matko ze srebrnych medalików,

Maryjo z fi gur na rozstajnych drogach,

Natchnienie ślubów narodu,

Przewodniczko dróg pielgrzymich,

Królowo polskich sanktuariów,

Królowo Polski zawsze wiernej,

Matko nasza

Módlmy się. Wszechmogący I miłosierny Boże, który w Najświętszej Maryi Panny przedziwnie ustanowiłeś nieustanną pomoc dla obrony narodu polskiego, a Jej święty obraz Jasnogórski wsławiłeś niezwykła czcią wiernych, spraw łaskawie, abyśmy Jej pomocą wsparci zwyciężali grzech w sercach naszych, a pasmiętając o pośrednictwie Królowej Polski mogli pokonać siły ciemności szatańskich. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Pod Twoją obronę… Msza Święta

formularz mszalny – wspomnienie św. Klary czytania mszalne – środa XIX tygodnia

Konferencja

Życie pełne pokoju (odtwarzanie) Ojcze nasz, znak pokoju

Koronka do Bożego Miłosierdzia

Z Dzienniczka siostry Faustyny

Mały członek jest język, ale wielkie rzeczy czyni. Zakonnica nie milcząca, nie dojdzie nigdy do świętości, czyli nie zostanie święta. Niech się nie łudzi – chyba że mówi przez nią Duch Boży, wtenczas nie wolno milczeć. Ale na to, żeby usłyszeć głos Boży, trzeba mieć ciszę duszy i być milczącą, nie milczeniem ponurym, ale ciszą w duszy, to jest skupieniem w Bogu. Można wiele mówić, a nie przerwać milczenia, a znowu można niewiele mówić, a zawsze łamać milczenie. O, jak niepowetowaną szkodę przynosi nie( )zachowanie milczenia. Wiele się krzywdy wyrządza bliźnim, ale najwięcej – to własnej duszy. Według mojego pojęcia i doświadczenia, to reguła o milczeniu powinna by być na pierwszym miejscu. Bóg nie udziela się duszy gadatliwej, która jak truteń w ulu wiele brzęczy, ale za to nie wyrabia miodu. Dusza gaduła jest pusta we własnym wnętrzu. Nie ma w niej ani cnót gruntownych, ani poufałości z Bogiem. Nie ma mowy o życiu głębszym, o słodkim pokoju i ciszy, w której mieszka Bóg. Dusza, nie zaznawszy słodyczy ciszy wewnętrznej, jest duchem niespokojnym i mąci innym tę ciszę. Widziałam wiele dusz w przepaściach piekielnych za niezachowanie milczenia. Same mi to powiedziały, kiedy je zapytałam, co było przyczyną ich zguby. Były to dusze zakonne. Mój Boże, co za ból, że przecież mogłyby być nie tylko w niebie, ale i nawet święte.

Różaniec

Tajemnice chwalebne

Modlitwa przed Różańcem

Królowo Różańca Świętego. Oto stajemy do modlitwy różańcowej, o którą prosiłaś. Chcemy przez nią zadośćuczynić za grzechy swoje, naszych bliskich, naszej Ojczyzny i całego świata. Pragniemy modlić się szczególnie za tych, którzy najdalej odeszli od Boga i najbardziej potrzebują jego miłosierdzia. Wspomóż nas łaską, abyśmy pamiętali o tej intencji wyznaczonej przez Ciebie. Pomóż nam wynagradzać naszym różańcem cierpienia Twego Niepokalanego Serca i Najświętszego Serca Jezusowego. Amen.

Modlitwa na zakończenie dnia

Bogurodzica.

Fragment z książki: Cuda i łaski zdziałane za przyczyną Jasnogórskiej Matki Bożej dawniej i dziś, Jasna Góra 1994, s. 229.

W środę 14 sierpnia 1929 roku w Kaplicy Jasnogórskiej miało miejsce natychmiastowe uzdrowienie 53-letniego Michała Bartosiaka, sparaliżowanego od 9 lat. W roku 1920 wyjechał on do Francji… na pracę zarobkową, gdzie doznał paraliżu kończyn dolnych. Leczono go w szpitalach w mieście Rufa potem Kolmar, ale bezskutecznie. Odesłano go w końcu do Polski, jako kalekę. Przebywał w przytułku dla starców i kalek w Gostyninie. Kiedy w roku 1929 wybierała się pielgrzymka z Gostynina na uroczystość odpustową Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, Bartosik prosił, aby mógł w niej uczestniczyć. Mimo sprzeciwu przełożonej przytułku odpowiedział, że koniecznie chce jechać do Częstochowy. Stwierdził, że jest przekonany, że na Jasnej Górze zostanie uzdrowiony. Nie mogąc uzyskać zgody przełożonej, udał się wcześnie na dworzec kolejowy i tam czekał na przybycie pielgrzymki, skąd ostatecznie zabrano go ze sobą. Z dworca w Częstochowie do Jasnej Góry czołgał się na deskach przez 3,5 godziny. Jego wiara, ufność i trud, zostały nagrodzone. W czasie Mszy św. o godzinie 7-mej podczas Przeistoczenia został uzdrowiony; stanął na nogach od 9 lat zupełnie niewładnych.”

DZIEŃ SIÓDMY wtorek, 10 sierpnia 2021

Dyminy – Małogoszcz grupy 3, 2, 4

Eucharystia – prawdziwe życie

Modlitwa poranna

Kiedy ranne wstają zorzeModlitwa Pańska, Pozdrowienie Anielskie, Skład Apostolski, Dekalog, Anioł Pański, Godzinki o Niepokalanym Poczęciu NMP; Suplikacja (Święty Boże) – z prośbą o oddalenie epidemii

DZIEŃ 7.
WSPARCIE EDUKACYJNE OFIAR PRZEŚLADOWAŃ (POMOC KOŚCIOŁOWI W POTRZEBIE)

Można by przywołać przysłowie: Wszystko dobre, co się dobrze kończy. Taki też obraz przedstawia nam Księga Daniela. „ I zgromadzili się satrapowie namiestnicy, zwierzchnicy i doradcy króla i widzieli, że ogień nie ogarnął ciał tych mężów i włos z ich głowy nie był spalony, a ich odzienie nie było zniszczone ani też swąd ognia ich nie przeniknął” (Dn 3,27).

Ale to nie oznacza, że Bóg zawsze ochroni chrześcijan od cierpienia i bólu. Pismo Święte wzywa nas, abyśmy byli przygotowani na cierpienie. „Posyłam Was na pracę bez nagrody, na ciężki, twardy i niewdzięczny los. Niezrozumienie, drwiny i obmowy… Posyłam was przydawać do mych trzód. Tak jak Ojciec mój posłał mnie, tak i ja Was ślę.” To słowa jednej ze starych znanych piosenek. Chciałoby się skomentować, że twarda jest ta mowa, nawet gdy się jej treść śpiewa.

A co powiedzieć, kiedy ofiarami prześladowań są dzieci i kobiety, które potem w swych łonach noszą dzieci prześladowców, rodzą je i wychowują .Jakże to trudne dla nas, a jakie musi być dla nich. Co może czuć młoda dziewczyna gwałcona 10 razy dziennie? Pytały się po odbytej już terapii: Kim jestem – zwierzęciem? Ile trzeba mieć siły, aby pokochać te dzieci. A jaką ma się traumę, gdy jest się dziesięcioletnim chłopcem, któremu daje się do ręki broń i karze zabijać? Co się musi dziać w tych dzieciach i jaką muszą przejść gehennę, że z biegiem czasu to im powszednieje i stają się zawodowymi przestępcami, a te <umiejętności> przekazują następnym…

Co można zrobić, jak pomóc? To jest zadanie dla nas, aby ich wyrwać z ich świata. Po prostu, zamiast broni dajmy im do ręki książkę czy plecak i wspierajmy ich wykształcenie. Wspierajmy ich nie tylko modlitwą, ale i finansowo. To im zapewni przyszłość, a nam pomoże osiągnąć życie wieczne. Jedna z konkretnych możliwości wsparcia jest następująca: Niech każdy z nas wyśle co miesiąc na konto Pomocy Kościołowi w Potrzebie 5 zł. Słownie: pięć złotych. To jest jedno ciastko z kawą wypitą w domu. A dla nich to wielkie wsparcie . W Afryce robotnik zarabia 1-1,5 dolara dziennie. Czy naprawdę nie stać nas na tak drobny gest, który ratuje życie dziecka… Zróbmy rachunek sumienia z tego, ile marnujemy pieniędzy i ile rzeczy kupujemy, też: ile wyrzucamy? Nasze dzieci czasami już nie chcą oglądać naszych niespodzianek i prezentów. Pomyślmy o chrześcijanach, idących na śmierć w Chinach czy Korei Północnej… W krajach islamskich nasi bracia w wierze ciągle stoją przed „ognistymi piecami” i grozi im powieszenie lub ścięcie. W Pakistanie, czyli Islamskiej Republice Pakistanu, za zwykły donos, bez przedstawienia dowodów, że się np. sprofanowało Koran – jest kara śmierci lub długie więzienie. Wszyscy słyszeliśmy o sprawie pakistańskiej katoliczki Asii Bibi, która 10 lat przebywała w więzieniu, w tym 8 lat w celi śmierci, oskarżona o rzekome bluźnierstwo. Dzięki przede wszystkim reakcji społeczności międzynarodowej w końcu została uwolniona i dziś chce być niejako głosem prześladowanych chrześcijan w świecie. Mówiła o tym w lipcu podczas międzynarodowego szczytu w Waszyngtonie, poświęconego wolności religijnej.

Zainteresujmy się tym problemem i otwórzmy nasze serca dla prześladowanych chrześcijan, a wtedy zobaczymy, w jak pięknym miejscu na świecie dane nam jest żyć. Podzielmy się z nimi naszą modlitwą, pieniędzmi, czasem – a Pan sprawi, że nasze frustracje i narzekania zamienią się w płomienie miłości i rozpalą innych i zobaczymy nie tylko jak Kościół jest grzeszny, ale także piękny. I to będzie nasza siła. Płomienie błogosławieństwa spalą w nas jedyne to, co powinno być zniszczone – grzech…

I jeszcze – słynny dzisiejszy Patron, diakon – męczennik.

Przenieśmy się teraz w wyobraźni w czasie wstecz 18 stuleci, ku epoce liturgicznego Patrona dzisiejszego dnia, jednego z najsłynniejszych chrześcijańskich męczenników… Oto pierwsze dni sierpnia 258 roku. Trwają prześladowania chrześcijan z rąk cesarza Waleriana. Najpierw męczeńsko ginie papież Sykstus II i paru diakonów. Wawrzyniec – diakon zarządzający majątkiem Kościoła w Rzymie i opiekun ubogich – otrzymał szansę: zachowa życie, gdy namiestnikowi rzymskiemu odda kościelne pieniądze. Wawrzyniec miał poprosić o kilka dni na zebranie „skarbów Kościoła”. I zebrał owe skarby: przyprowadził rzymską biedotę, którą Kościół wspierał… Srogo za to zapłacił: cesarz Walerian nakazał wyjątkowe tortury. Polecił diakona przypalać rozciągniętego na rusztach. Okrutnie torturowany, zachował nadprzyrodzony pokój ducha. Św. Leon Wielki komentował później postawę Wawrzyńca: „Jak silny musiał być ogień miłości Chrystusowej, skoro gasił on żar ognia naturalnego!”. Jak wielką wagę przypisywano ofierze świętego diakona, świadczy porównanie zapisane przez św. Augustyna – że tak jak Jerozolima szczyci się Szczepanem, tak Rzym jest dumny z Wawrzyńca. Jego imię wpisano do kanonu Mszy św. i do Litanii do Wszystkich Świętych. Męczeńska wiara Wawrzyńca dała mu – jak opisują hagiografie – różne niebiańskie przywileje i posługi: np. że co piątek uwalnia z czyśćca choćby jedną duszę. A rzymski imperator? Walerian I jako jedyny z cesarzy dostał się i zmarł w niewoli, służąc w upokorzeniu perskiemu wodzowi jako podnóżek przy wsiadaniu na konia. I choć wpisano go potem w poczet rzymskich bóstw, to może jednak św. Wawrzyniec wymodlił mu z nieba łaskę pojednania z prawdziwym Bogiem i może nawet w któryś piątek przeprowadził z czyśćca do wiecznej radości.

Litania do św. Wawrzyńca

Kyrie, eleison, Chryste, eleison, Kyrie, eleison.

Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.

Ojcze z nieba, Boże zmiłuj się nad nami.

Synu Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami.

Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami.

Święta Trójco, jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.

Święta Maryjo, módl się za nami.

Święta Boża Rodzicielko,

Święta Panno nad pannami,

Święty Wawrzyńcze, Męczenniku,

Święty Wawrzyńcze, Lewito rzymski Sykstusa Papieża,

Święty Wawrzyńcze, Diakonie najniewinniejszy,

Święty Wawrzyńcze, kolumno stałości wiary nienaruszona,

Święty Wawrzyńcze, laurze cierpliwości zawsze zielony,

Święty Wawrzyńcze, naśladowco św. Szczepana diakona,

Święty Wawrzyńcze, wspomożycielu sierot i ubogich,

Święty Wawrzyńcze, obrońco wdów osieroconych,

Święty Wawrzyńcze, czystych panien obrońco,

Święty Wawrzyńcze, jałmużniku skarbów kościelnych,

Święty Wawrzyńcze, pelikanie krwią męczeńską płynący,

Święty Wawrzyńcze, zwycięzco srogich tyranów przez miłość,

Święty Wawrzyńcze wodzu dusz Chrystusowych,

Święty Wawrzyńcze wspomożycielu dusz w czyśćcu cierpiących,

Święty Wawrzyńcze, perło najdroższa miasta rzymskiego,

Święty Wawrzyńcze, udzielający Ciała i Krwi Chrystusowej przy ołtarzu,

Święty Wawrzyńcze, krzaku ogniem miłości gorejący,

Święty Wawrzyńcze, źródło żywe pragnących Boga,

Święty Wawrzyńcze, od głodu, ognia, zarazy i wojny szczególniejszy

Patronie,

Święty Wawrzyńcze, tarczo od strzał gniewu Bożego,

Święty Wawrzyńcze, od ognia piekielnego wybawicielu,

Święty Wawrzyńcze, chorych w gorączkach i upałach jedyna ochłodo, Święty Wawrzyńcze, towarzyszu wszystkich Świętych.

Baranku Boży, który gładzisz grzechu świata, przepuść nam Panie,

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas Panie, Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

W. Święty Wawrzyniec oddał życie za Kościół.

O. Zasłużył na wieniec zwycięstwa i z radością wstąpił do Pana, Jezusa Chrystusa.

Módlmy się. Miłosierny Boże, z gorącej miłości ku Tobie święty Wawrzyniec wiernie służył ubogim i odważnie poniósł śmierć męczeńską. Spraw, abyśmy miłowali to, co on miłował, i wypełniali to, czego uczył.

Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.
Msza Święta

formularz mszalny – o św. Wawrzyńcu
czytania mszalne – o św. Wawrzyńcu

Konferencja

Eucharystia – prawdziwe życie (odtwarzanie)

Modlitwa eucharystyczna

Koronka do Bożego Miłosierdzia

Z Dzienniczka siostry Faustyny

Kiedy się żegnałam z siostrami i już miałam odjechać, jedna z sióstr bardzo mnie przepraszała, że mi tak mało dopomagała w obowiązku i że nie tylko mi nie dopomagała, ale że się starała zawsze utrudniać. Jednak ją w duszy uważałam za dobrodziejkę wielką, bo wyćwiczyła mnie w cierpliwości; do tego stopnia mnie ćwiczyła, że jedna ze starszych sióstr wyraziła się tak – że siostra Faustyna to albo głupia, albo święta, bo naprawdę przeciętny człowiek nie zniósłby tego, żeby tak ktoś stale robił na przekór. Ja jednak zawsze zbliżałam się do niej z życzliwością. Starała się ta pewna siostra tak utrudniać mi pracę w obowiązku, tak że pomimo mojego wysiłku, udało się jej nieraz coś zepsuć z tego, co było dobrze zrobione, jako mi sama przy pożegnaniu zeznała, przepraszając mnie bardzo. Nie chciałam wnikać w intencje jej, ale brałam to, jako doświadczenie Boże…

Różaniec

Tajemnice bolesne

Modlitwa przed Różańcem

Królowo Różańca Świętego. Oto stajemy do modlitwy różańcowej, o którą prosiłaś. Chcemy przez nią zadośćuczynić za grzechy swoje, naszych bliskich, naszej Ojczyzny i całego świata. Pragniemy modlić się szczególnie za tych, którzy najdalej odeszli od Boga i najbardziej potrzebują jego miłosierdzia. Wspomóż nas łaską, abyśmy pamiętali o tej intencji wyznaczonej przez Ciebie. Pomóż nam wynagradzać naszym różańcem cierpienia Twego Niepokalanego Serca i Najświętszego Serca Jezusowego. Amen.

Modlitwa na zakończenie dnia Bogurodzica.

Fragment z książki: Cuda i łaski zdziałane za przyczyną Jasnogórskiej Matki Bożej dawniej i dziś, Jasna Góra 1994, s. 235.

Świadectwo pracownicy szpitala przy ul. Św. Barbary w Częstochowie z 1962 r. „Przed kilku laty spod Częstochowy przyjechało małżeństwo z ciężko chorym synkiem, liczącym 9 miesięcy. Zmarło im już jedenaścioro dzieci, które nie żyły dłużej niż jeden rok. Również I ten synek, imieniem Marian, dostał konwulsji i był w stanie agonalnym. Przed pójściem do szpitala rodzice najpierw udali się na Jasną Górę, by prosić Matkę Bożą o ratunek. W szpitalu w Częstochowie lekarz oświadczył, że nic nie może pomóc: „Tu tylko Jasna Góra”. Ojciec dziecka powrócił na Jasną Górę, by się modlić. Kiedy przyszedł do szpitala, dziecko konało, lekarz powiedział, że to już koniec. Zrozpaczony ojciec rzuca się na ziemię i krzyczy przeraźliwym głosem: „O Boże, zabrałeś mi tyle, zostaw mi choć jedno! Matko Najświętsza, tak Ci zaufałem, nie opuszczaj mnie!” Obecni przy tym płakali, a niektórzy uciekli. Po chwili jednak dały się zauważyć objawy polepszenia, a więc nadzieja na życie. Po zbadaniu lekarz stwierdził: „Tak jest, Jasna Góra – cud” i Marian żyje.”

Bieliny – Suków grupy 3, 18, 19, 1

Życie złożone w darze

Modlitwa poranna

Kiedy ranne wstają zorzeModlitwa Pańska, Pozdrowienie Anielskie, Skład Apostolski, Dekalog, Anioł Pański, Godzinki o Niepokalanym Poczęciu NMP; Suplikacja (Święty Boże) – z prośbą o oddalenie epidemii

DZIEŃ 6.
MĘCZENNICY 9 SIERPNIA

Dzień dzisiejszy wskazuje na troje męczenników dawniejszych i całkiem współczesnych. Liturgia wymienia dziś karmelitankę św. Teresę Benedyktę od Krzyża, która zginęła w obozie w Auschwitz. 9 sierpnia to także dzień zamordowania dwóch polskich franciszkanów – misjonarzy w Peru – w 1991 roku.

Naszą uwagę kierujemy na kobietę ze wszech miar niezwykłą. Urodzona we Wrocławiu w głęboko wierzącej rodzinie żydowskiej, jako bardzo intelektualnie zdolna nastolatka straciła wiarę. Odzyskała ją jako wybitny filozof szukający prawdy i przyjęła Chrzest w Kościele katolickim. Gdy Hitler demokratycznie zyskał władzę, zrealizowała rosnące już w duszy powołanie do Karmelu. W 1942 roku trafiła do Auschwitz.
Edyta Stein – później w zakonie s. Teresa Benedykta od Krzyża – po studiach historii i języka niemieckiego doktorat napisała u jednego z najwybitniejszych filozofów XX w. Edmunda Husserla, twórcy fenomenologii. Jego uczniem był także Roman Ingarden, wieloletni profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego, zaprzyjaźniony z Edytą. Gdyby sto lat temu kobiety mogły swobodnie rozwijać karierę naukową, najprawdopodobniej tak stałoby się w przypadku dr Stein. Czasy były jednak inne, a Edyta, po okresie bycia asystentką prof. Husserla, przez wiele lat pracowała jako nauczycielka. Konsekwentnie szukając źródeł prawdy, trafiła kiedyś u przyjaciół na dzieło „Twierdza wewnętrzna” – autobiografię św. Teresy z Avila. Księgę niemal „połknęła” w jedną noc, a przeczytawszy miała powiedzieć: „Tak, to jest Prawda!”. Wcześniej, gdy miała 20 lat, uważała się za ateistkę. Teraz, mając 30 lat, przyjęła Chrzest i Sakrament Eucharystii, a rok później Bierzmowanie. Ucząc w liceum i w seminarium nauczycielskim, pisała, tłumaczyła (m.in. Tomasza z Akwinu) i wygłaszała odczyty na konferencjach i w radio, była działaczką społeczną. Jednocześnie pogłębiało sie jej życie duchowe, wchodząc w przestrzeń mistyki. W 1933 roku, mając m.in. głęboką świadomość więzów krwi z Panem Jezusem, wstąpiła do klasztoru karmelitańskiego w Kolonii. Tam, po jakimś czasie, kontynuowała pracę intelektualną łączoną z doświadczeniem wiary, a jej ostatnim – niedokończonym – dziełem była „Wiedza Krzyża”. Po wybuchu wojny, aby swoim żydowskim pochodzeniem nie narażać wspólnoty zakonnej, została przeniesiona do klasztoru w Holandii. W 1942 r. biskupi holenderscy ostro zareagowali na antyżydowskie działania nazistów. W odwecie zaczęły się aresztowania ludzi Kościoła pochodzenia żydowskiego. Siostra Teresa Benedykta, wraz z rodzoną siostrą Różą, która też przyjęła katolicyzm i mieszkała z zakonnicami, trafiła do Auschwitz. Opuszczając klasztor, miała powiedzieć do siostry: ”Chodź, idziemy za nasz naród”. Krótko po przybyciu do obozu, 9 lub 10 sierpnia, zostały zagazowane a ich ciała spalono w krematorium. „O
statnim słowem jej orędzia o krzyżu jest chwila, kiedy w Oświęcimiu milcząco wchodzi w śmierć żydowskich sióstr i braci” – interpretuje ks. Manfred Deselaers, niemiecki duszpasterz od ponad 30 lat mieszkający w Oświęcimiu i pracujący na rzecz pojednania polsko-niemieckiego.
Jan Paweł II beatyfikował i kanonizował Edytę Stein, nazywając ją „wybitną córką Izraela i córką Kościoła”. Nieraz podkreślał wyjątkową syntezę dążenia do Prawdy i posłuszeństwa Miłości, jaka dokonała się w życiu Świętej. Na przełomie tysiącleci, w 1999 r., ogłosił ją współpatronką Europy.

Również 9 sierpnia, dokładnie 30 lat temu w 1991 roku w Peru, terroryści należący do komunistycznej organizacji „Świetlisty Szlak” zastrzelili dwóch polskich franciszkanów oraz burmistrza miasteczka Pariacoto w Andach. Pochodzący z prowincji krakowskiej franciszkanie konwentualni 33-letni o. Zbigniew Strzałkowski i dwa lata młodszy Michał Tomaszek byli na misji niedługo, ale dobrze już dali się poznać. Siostra zakonna, najpierw zabrana przez terrorystów razem z księżmi, a potem wyrzucona z samochodu, tak później zapisała, o co ich oskarżano: że poniżali lud, rozdzielając żywność pochodzącą od imperialistów, że religia jest opium dla ludu, że głosząc pokój i podejmując działania ewangelizacyjne oraz charytatywne usypiają lud po to, aby masy nie podejmowały zrywu rewolucyjnego.” Faktycznie,  założyli szkołę, przy pomocy międzynarodowych organizacji zbudowali ujęcia wody i kanalizację, dostarczali potrzebującym leki… Trzeci polski franciszkanin, który wtedy przebywał na wakacjach, zanotował: „Obaj Bracia byli wielcy duchem misyjnym, który objawiał się w życiu codziennym, co nie znaczy, że nie mieli momentów słabości, tak jak każdy normalny człowiek. Potrafili żyć Ewangelią i dzielić się <<pięcioma chlebami i dwiema rybami>>, a Bóg dodawał resztę. O. Zbigniew był bardzo wrażliwy na cierpienie chorych, posiadał umiejętności organizacyjne i dar rozeznania rzeczywistości społeczno-politycznej. O. Michał natomiast darzył szczególną serdecznością dzieci i młodzież, w czym pomagał mu między innymi dar muzyczny, który wiedział, jak wykorzystać.” Zostali beatyfikowani w 2015 roku, a ich wspomnienie liturgiczne przypada w czerwcu. Co ciekawe, nieopodal klasztoru franciszkanów w Pariacoto powstał w ostatnich latach klasztor sióstr klarysek, mający charakter kontemplacyjno-dobroczynny. Polscy męczennicy z Peru pochowani są tam i – jak widać – inspirują i działają.

Litania do Matki Bożej Bolesnej

Kyrie elejson! Chryste elejson! Kyrie elejson!

Chryste, usłysz nas! Chryste, wysłuchaj nas!

Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami

Synu, Odkupicielu świata, Boże zmiłuj się nad nami

Duchu Święty, Boże zmiłuj się nad nami

Święta Trójco, Jedyny Boże zmiłuj się nad nami

Święta Maryjo,

Święta Boża Rodzicielko,

Święta Panno nad pannami,

Matko, męki krzyżowe Twego Syna cierpiąca,

Matko Bolesna,

Matko płacząca,

Matko żałosna,

Matko opuszczona,

Matko stroskana,

Matko, mieczem przeszyta,

Matko w smutku pogrążona,

Matko trwogą przerażona,

Matko sercem do krzyża przybita,

Matko najsmutniejsza,

Krynico łez obfi tych,

Opoko stałości,

Nadziejo opuszczonych,

Tarczo uciśnionych,

Wspomożenie wiernych,

Lekarko chorych,

Umocnienie słabych,

Ucieczko umierających,

Korono Męczenników,

Światło Wyznawców,

Perło panieńska,

Radości Świętych Pańskich,

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie. Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

Módlmy się. Boże, Ty sprawiłeś, że obok Twojego Syna, wywyższonego na krzyżu, stała współcierpiąca Matka, daj, aby Twój Kościół uczestniczył razem z Maryją w męce Chrystusa I zasłużył na udział w Jego zmartwychwstaniu. Który z Tobą żyje i króluje, w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen. Msza Święta

formularz mszalny – św. Teresy Benedykty
czytania mszalne – ze święta

Konferencja

Życie złożone w darze (odtwarzanie)

Przygotowanie darów, modlitwa nad darami i prefacja

Koronka do Bożego Miłosierdzia

Z Dzienniczka siostry Faustyny

Widzę się tak słaba, że gdyby nie Komunia święta, upadałabym ustawicznie; jedno mnie tylko trzyma, to jest Komunia święta, z niej czerpię siłę, w niej moja moc. Lękam się życia, [jeśli] w którym dniu nie mam Komunii świętej. Sama siebie się lękam. Jezus utajony w Hostii jest mi wszystkim. Z tabernakulum czerpię siłę, moc, odwagę, światło; tu w chwilach udręki szukam ukojenia. Nie umiałabym oddać chwały Bogu, gdybym nie miała w sercu Eucharystii.

Różaniec

Tajemnice radosne

Modlitwa przed Różańcem

Królowo Różańca Świętego. Oto stajemy do modlitwy różańcowej, o którą prosiłaś. Chcemy przez nią zadośćuczynić za grzechy swoje, naszych bliskich, naszej Ojczyzny i całego świata. Pragniemy modlić się szczególnie za tych, którzy najdalej odeszli od Boga i najbardziej potrzebują jego miłosierdzia. Wspomóż nas łaską, abyśmy pamiętali o tej intencji wyznaczonej przez Ciebie. Pomóż nam wynagradzać naszym różańcem cierpienia Twego Niepokalanego Serca i Najświętszego Serca Jezusowego. Amen.

Modlitwa na zakończenie dnia

Bogurodzica.

Fragment z książki: Cuda i łaski zdziałane za przyczyną Jasnogórskiej Matki Bożej dawniej i dziś, Jasna Góra 1994, s. 260.

Uzdrowienie Kazimiery Wiącek z Lublina. Pani Wiącek doznała porażenia nerwu kończyny dolnej lewej. Wkrótce nastąpił zator tętniczy, zachodziła konieczność amputacji nogi. Lekarze nie chcieli dłużej leczyć chorej. Jeden z nich przyjechał jednak do domu chcąc jej ulżyc w cierpieniu, ale on także stwierdził, że nie obejdzie sie bez amputacji nogi. Chora zapragnęła jechać na Jasną Górę. Rodzina sprzeciwiała się, ale Kazimiera uzyskała zgodę lekarza, który sądził, że pielgrzymka do Częstochowy podźwignie ją na duchu. Przyjechała z siostrą, siostrzenicą i sąsiadką. Od rannego odsłonięcia – w niedzielę 22.VI. 1980 roku – do zasłonięcia obrazu ogodzinie 13.00 trwała w Kaplicy na modlitwie razem z towarzyszącymi jej kobietami. Po zasłonięciu, jakby zawiedziona powiedziała z płaczem do siostry: „Popatrz, zasłonili Matkę Bożą i Ona pozostawiła mnie z kulami!” Po chwili poczuła siłę, podkurczona noga wyprostowała się i pani Kazimiera oparła kule o fi lar i poszła już o własnych siłach przyłączyć się do kolejki.

DZIEŃ CZWARTY sobota, 7 sierpnia 2021

Ożarów – Szewna grupy 3, 12, 13, 14

Życie, które przebacza

Modlitwa poranna

Kiedy ranne wstają zorzeModlitwa Pańska, Pozdrowienie Anielskie, Skład Apostolski, Dekalog, Anioł Pański, Godzinki o Niepokalanym Poczęciu NMP; Suplikacja (Święty Boże) – z prośbą o oddalenie epidemii

DZIEŃ 4.
MOZAMBIK: W obliczu nowych ataków terrorystycznych

Niemal co tydzień do papieskiego stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie docierają nowe przerażające doniesienia z Mozambiku. Kraj ten cierpi z powodu jednej katastrofy humanitarnej za drugą, co w dużej mierze jest niezauważane przez społeczność międzynarodową” – wyjaśnia Ulrich Kny, odpowiedzialny w PKWP za projekty w południowo-wschodniej Afryce.

Od 2017 roku Mozambik stał się celem niezliczonych ataków dżihadystów. Dokładne zamiary jednostek terrorystycznych nie są znane; obserwatorzy sugerują mieszankę interesów ekonomicznych, politycznych i religijnych. 10 marca br. rząd USA zaklasyfikował tę grupę jako odłam Państwa Islamskiego (IS) i globalną organizację terrorystyczną oraz nałożył na nią sankcje. Jednak ze względu na niejasny charakter protagonistów i ich zwolenników, restrykcje te prawdopodobnie nie odniosą większego skutku. Jak podają amerykańskie media, naoczni świadkowie donoszą o masowych egzekucjach (przez ścięcie) i niewyobrażalnej przemocy wobec ludności cywilnej.

Terroryzm dżihadystów w dalszym ciągu trawi region wzdłuż granicy z Tanzanią, zwiększając tym samym cierpienie uchodźców, ale kraj ten jest obecnie również nękany przez pandemię COVID-19. Ksiądz Kwiriwi Fonseca, członek zespołu ds. komunikacji w diecezji Pemba, ocenia tamtejszą sytuację następującymi słowami: „W Pembie, stolicy prowincji Cabo Delgado, panuje powszechna panika i strach przed nowymi atakami grup terrorystycznych”. Tak reagują ludzie, gdy słyszą strzały, nawet jeśli pochodzą one z terenów, gdzie stacjonują odbywający ćwiczenia wojskowe żołnierze armii rządowej.

Prawie miesiąc po ataku na położone bardziej na północ miasto Palma, będące w centrum megaprojektu eksploatacji podmorskich złóż gazu ziemnego, 22 kwietnia br. miasto stało się ponownie sceną poważnych ataków. Wieści o nich dotarły do diecezji za pośrednictwem osób, które nadal mieszkają na tym terenie. Ksiądz Kwiriwi relacjonuje: „Od czasu pierwszego i jak dotąd najbardziej brutalnego ataku z 24 marca, wiadomości docierały do nas fragmentarycznie, ale 22 kwietnia cztery osoby zostały zamordowane, a inne uprowadzone. Rząd nadal milczy, mimo że kilka osób potwierdziło, że rzeczywiście doszło tam do kolejnych ataków”.

Miasto Palma znajduje się w sercu regionu, „gdzie międzynarodowa firma naftowa Total kończy eksplorację podmorskich złóż gazu” i wielu obserwatorów sugeruje, że jest to jeden z głównych powodów tzw. „rebelii”, jak zwykło się lokalnie określać obecną sytuację związaną z przemocą. Od października 2017 roku prowincja Cabo Delgado jest celem ataków grup zbrojnych, powiązanych z dżihadystami z tzw. Państwa Islamskiego, a sytuacja ta pogrążyła cały region w głębokim kryzysie humanitarnym. Według danych ONZ, pod koniec 2020 r. było tam już ponad 670 tys. uchodźców – przesiedleńców wewnętrznych, a zabitych zostało ponad 2 tys. osób.

Kościół stara się wspierać ludzi, którzy zostali zmuszeni do ucieczki i którzy są teraz całkowicie zależni od zewnętrznego wsparcia i solidarności międzyludzkiej. „Musimy się dostosować do tej nowej rzeczywistości” – wyjaśnia ksiądz Fonseca i dodaje: „Tu i teraz hasłem przewodnim jest elastyczność”. Elastyczność, aby można było pomóc wszystkim tym, którzy pukają do drzwi Kościoła, szukając pomocy.

Do ataków doszło w dziewięciu z 17 dystryktów prowincji Cabo Delgado. Przemoc wymierzona jest w całą społeczność, nie tylko w chrześcijan. Siostra Aparecida Ramos Queiroz, odpowiedzialna za koordynację projektów pomocowych w diecezji Pemba, wyjaśnia: „Atakowane są zarówno instytucje muzułmańskie, jak i chrześcijańskie. My, chrześcijanie, nie jesteśmy głównym celem rebeliantów”. Zakonnica dodaje, że w wyniku przemocy Kościół poniósł jednak wielkie straty – kilka świątyń zostało całkowicie zniszczonych, a sześć z 23 parafii w diecezji Pemba jest całkowicie opuszczonych – sytuacja jest tak niestabilna, że większość parafian uciekła. Mimo to, zarówno ona jak i młody ksiądz wikariusz, nadal pracują w jednej z opuszczonych wiosek, aby służyć tym ludziom, którzy są zbyt biedni, aby uciec.

Nasze życie się zmieniło. Bycie księdzem jest obecnie jak bycie jednym z pracowników służb ratowniczych – być gotowym na wezwanie 24 godziny na dobę” – opowiada ks. Kwiriwi Fonseca i dodaje: „Wkładamy w tę walkę nasze serca i dusze, żeby na koniec dnia móc przynajmniej powiedzieć, że wciąż żyjemy. Na co dzień staramy się być nie tylko kapłanami, ale także społecznikami, psychologami, kierownikami duchowymi, osobami udzielającymi pierwszej pomocy, dostawcami (i dystrybutorami) artykułów spożywczych, wolontariuszami Caritas i diecezjalnymi… Te wszystkie różne działania musimy być gotowi podjąć”.

Mozambijski duchowny kontynuuje: „Nikt nie był na to przygotowany; to sytuacja, która nas zupełnie zaskoczyła i głęboko poruszyła, ponieważ nikt nigdy nie jest przygotowany ani na wojnę, ani na Covid-19, ani na to straszne nieszczęście jakim jest terroryzm. I dlatego wciąż jesteśmy w wielkim szoku”.

Ks. Kwiriwi jest tylko jedną z wielu twarzy Kościoła w Cabo Delgado, jedną z wielu, która stara się opiekować rannymi, pomagać zdesperowanej ludności, poszukiwać zaginionych i łączyć rodziny. Kiedy pyta się go, jakie są najważniejsze potrzeby, odpowiada: „Tutaj brakuje nam wszystkiego, ale przede wszystkim, proszę – módlcie się za nas!”.

Litania w intencji chorych

Kyrie, eleison! Chryste, eleison! Kyrie, eleison!

Chryste, usłysz nas! Chryste, wysłuchaj nas!

Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.

Synu, Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami.

Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami.

Święta Trójco, Jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.

Boże, który stworzyłeś człowieka na Twoje podobieństwo i nie chcesz jego śmierci – zmiłuj się nad nami.

Boże, który uczyniłeś nas swoimi synami i córkami,

Boże, który chcesz nas doprowadzić do całej pełni Twojego życia,

Panie, który sam przeszedłeś przez cała trwogę i ból konania,

Panie, który przed uzdrowieniem pytałeś o wiarę,

Panie, który uzdrawiałeś skruszonych w sercu,

Parne, który wysłuchałeś matkę kananejską prosząca Cię o uzdrowienie córki.

Panie, który przywróciłeś do zdrowia teściowa św. Piotra,

Panie, który jednym słowem uzdrowiłeś sługę setnika,

Panie, który powiedziałeś do sparaliżowanego „Wstań i chodź”,

Panie, który uzdrowiłeś kobietę dwanaście lat cierpiącą na krwotok,

Panie, który od trzydziestu ośmiu lat chromemu na nowo dałeś zdolność chodzenia,

Panie, który przywracałeś wzrok niewidomym od urodzenia.

Panie, który sprawiałeś, że głusi znowu słyszeli,

Panie, który niemym usta otwierałeś,

Panie, który wyrzucałeś złe duchy, uzdrawiałeś opętanych i epileptyków,

Panie, który wskrzesiłeś młodzieńca z Nain, jedynego syna wdowy,

Panie, który zbudziłeś do życia córeczkę Jaira, przełożonego synagogi,

Panie, który płakałeś po śmierci przyjaciela Łazarza i wyprowadziłeś go z grobu,

Panie, który pytałeś o wdzięczność uzdrowionych trędowatych,

Panie, który uzdrawiałeś zarówno bogatych, jak i biednych,

Panie, który uzdrawiałeś zarówno Żydów, jak i pogan,

Panie, który uzdrawiałeś także w szabat,

Panie, którego prześladowano za Twoje uzdrowienia,

Panie, który wierzącym obiecałeś zmartwychwstanie,

Panie, który dałeś nam za wzór miłosiernego Samarytanina, Panie, który nade wszystko pragniesz uzdrowienia naszego ducha, Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam Panie.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas Panie. Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

Módlmy się. Boże, Twój Syn dźwigał nasze boleści i objawił nam tajemnicę wartości cierpienia, wysłuchaj prośby za naszych chorych braci i siostry, aby pamiętali, że należą do grona tych, którym Ewangelia obiecuje pociechę i czuli się zjednoczeni z Chrystusem cierpiącym za zbawienie świata. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen. Msza Święta

formularz mszalny – z XVIII tygodnia czytania mszalne – z soboty XVIII tygodnia

Konferencja

Życie, które przebacza (odtwarzanie)

Akt pokutny, chwała na wysokości Bogu, kolekta

Koronka do Bożego Miłosierdzia

Z Dzienniczka siostry Faustyny

W początkach rekolekcji ujrzałam Pana Jezusa przybitego do krzyża na sufi cie w kaplicy, który z wielką miłością patrzył na siostry, ale nie na wszystkie. Trzy siostry są, na które Jezus patrzył okiem surowym. Nie wiem, nie wiem dla jakich przyczyn, wiem tylko to, co to za straszna rzecz spotkać się z takim spojrzeniem, które jest spojrzeniem surowego Sędziego. Nie tyczyło się to spojrzenie mnie, a jednak struchlałam z przerażenia; pisząc to, drżę cała. Nie ośmieliłam się przemówić do Jezusa ani jednego słowa, siły mnie opadły fi zyczne i myślałam, że nie przetrwam czasu nauki. Na drugi dzień znowuż ujrzałam tak samo jako pierwszy raz i ośmieliłam się powiedzieć te słowa: Jezu, jak wielkie jest miłosierdzie Twoje. Na trzeci dzień powtórzyło się znowuż to samo spojrzenie na wszystkie siostry z wielką łaskawością, z wyjątkiem tych trzech. Tu zdobyłam się na odwagę, która wypłynęła z pobudki miłości bliźniego, i rzekłam do Pana: Ty, który jesteś miłosierdziem samym, jakoś mi sam powiedział, przeto Cię błagam przez moc miłosierdzia Twojego, zwróć swe łaskawe spojrzenie i na te trzy siostry, a jeżeli się to nie zgadza z mądrością Twoją, to proszę Cię o zamianę: niech Twoje łagodne spojrzenie w duszę moją będzie dla nich, a surowe spojrzenie Twoje w ich dusze niech będzie dla mnie. – Wtem rzekł do mnie Jezus te słowa: Córko Moja, dla twojej szczerej i wspaniałomyślnej miłości udzielam im łask wiele, chociaż Mnie o to nie proszą, ale dla obietnicy danej tobie. I w tej chwili miłosiernym spojrzeniem objął i te trzy siostry. Radością wielką zabiło mi serce na widok dobroci Bożej.

Różaniec

Tajemnice radosne

Modlitwa przed Różańcem

Królowo Różańca Świętego. Oto stajemy do modlitwy różańcowej, o którą prosiłaś. Chcemy przez nią zadośćuczynić za grzechy swoje, naszych bliskich, naszej Ojczyzny i całego świata. Pragniemy modlić się szczególnie za tych, którzy najdalej odeszli od Boga i najbardziej potrzebują jego miłosierdzia. Wspomóż nas łaską, abyśmy pamiętali o tej intencji wyznaczonej przez Ciebie. Pomóż nam wynagradzać naszym różańcem cierpienia Twego Niepokalanego Serca i Najświętszego Serca Jezusowego. Amen.

Modlitwa na zakończenie dnia

Bogurodzica.

Fragment z książki: Cuda i łaski zdziałane za przyczyną Jasnogórskiej Matki Bożej dawniej i dziś, Jasna Góra 1994, s. 240

Dnia 17.11.1974 roku o godz. 19.40 przy fi górze Matki Bożej Niepokalanej na placu przed szczytem miało miejsce nagłe uzdrowienie nóg pewnej młodej kobiety, która przyjechała na Jasną Górę w towarzystwie koleżanki z lat studenckich. Było to w drugim dniu pobytu na Jasnej Górze. Prowadzona przez koleżankę szła o dwóch kulach i właśnie przy tej fi gurze poczuła władzę w nogach, odrzuciła kule, uklękła przy fi gurze i zaczęła się uszczęśliwiona modlić. Kule tam pozostawiła. Nie chciała składać zeznania, uczyniła to jedynie na skutek nalegań koleżanki, ale zaznaczyła, że pragnie, aby nie podawano jej nazwiska, aby ta sprawa pozostała między nią a Matką Bożą. (Dokładne dane są w Księdze Wot nr 469 pod datą 18.11.1974).”

Rekolekcje w tym roku przygotowuje dla lubelskich pątników ks. Adam Rybicki z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. Dotyczyć one będą Trzeciej Osoby Boskiej – Ducha Świętego i związane będą z hasłem Owocem Ducha jest Miłość…

Lublin – Chodel (40 km)
<
Lublin Archikatedra – Msza św. 6:00
Lublin Węglin (6 km) – odpoczynek
Konopnica (4 km) – odpoczynek
Radawiec (6,5 km) – posiłek
Matczyn (6) – odpoczynek
Bełżyce (4 km) – odpoczynek
Malinowszczyzna – las (7,5 km) – odpoczynek
Chodel (6 km) – koniec dnia
Chodel – Księżomierz (32,5 km)

Chodel – wyjście 7:00
Granice (6 km) – odpoczynek
Wierzbica (5 km) – odpoczynek
św. Otylia (7 km) – Msza św.
Dierzkowice (4,5 km) – posiłek
Ludmiłówka (3,5 km) – odpoczynek
Księżomierz (6,5 km) – koniec dnia

Księżomierz – Ożarów (25,5 km)

Księżomierz + · wyjście
Parafia w tym miejscu została erygowana w 1847 roku, jest znana ze względu na obraz MB z Dzieciątkiem, otaczany wielkim kultem od ponad trzystu lat. W Księżomierzy pod koniec XVI wieku miało mieć miejsce objawienie MB Płaczącej, co upamiętnia metalowy krzyż, figura MB, kamienny ołtarz i plac dla pątników. W 1996 r. kościół wraz z całym wyposażeniem doszczętnie spłoną. Nową murowaną świątynię wzniesiono do 1998 roku. Na miejscu spalonego kościoła wystawiono makietę drewnianej świątyni w skali 1:6.
Księżomierz – „Pole Zjawienia” + (3,0 km)· Msza św. 08:30

Rachów Stary (4,0 km) · odpoczynek
Annopol + (4,5 km) · posiłek (dołączają grupy chełmskie)
Miejscowość ta do XIX w. posiadała prawa miejskie, w 1944 roku została zniszczona w walkach o przyczółek nad Wisłą. Mieszkańcy Annopola należą do parafii Wniebowzięcia NMP w Kleszowie, świątynia została wybudowana przed 1772 r. dla unitów, później służyła jako cerkiew, a od 1920 roku jest kościołem katolickim.
Maruszów (4,5 km) · odpoczynek
Maruszów jest wsią położoną w województwie świętokrzyskim, w powiecie opatowskim w gminie Ożarów.
Szymanówka – las (5,0 km) · odpoczynek
Ożarów + (4,5 km) · przyjście 18:30
Ożarów posiadał prawa miejskie od 1569 r., utracił je po trzystu latach, a następnie odzyskał w 1988 r. W mieście znajduje się parafia p.w. św. Stanisława BM, a jej początki sięgają XIV w. Przez pewien czas kościół pozostawał w rękach kalwinów, jednak od 1659 r. jest nieprzerwanie użytkowany przez parafię rzymsko – katolicką.
Ożarów – Szewna (23,5 km)
Ożarów + · wyjście 07:30
Ożarów posiadał prawa miejskie od 1569 r., utracił je po trzystu latach, a następnie odzyskał w 1988 r. W mieście znajduje się parafia p.w. św. Stanisława BM, a jej początki sięgają XIV w. Przez pewien czas kościół pozostawał w rękach kalwinów, jednak od 1659 r. jest nieprzerwanie użytkowany przez parafię rzymsko – katolicką.
Drygulec (6,5 km) · odpoczynek
Ćmielów + (5,0 km) · Msza św. 11:00, posiłek
Bodzechów + (5,0 km) · odpoczynek
Ostrowiec Świętokrzyski – Szewna + (7,0 km) · przyjście 18:00

Szewna – Bieliny (36,0 km)

Szewna + · wyjście 05:45
Parafia jest jedną z najstarszych w okolicy, wzmiankowaną już w XV w., należał do niej cały teren obecnego Ostrowca Świętokrzyskiego. Początki parafii związane są z drewnianym kościołem p.w. św. Mikołaja, który w XVIII w. został rozebrany, a na jego miejscu powstała murowana świątynia, stanowiąca zabytek wysokiej klasy.

Szwarszowice (6,0 km) · odpoczynek
Wieś położona w województwie świętokrzyskim w powiecie ostrowieckim.

Waśniów + (4,5 km) · odpoczynek

Sarnia Zwola (7,5 km) · odpoczynek

Nowa Słupia + (5,5 km) · odpoczynek

Święty Krzyż + (3,0 km) · Msza św. 15:00
Na szczycie góry znajduje się późnobarokowo – klasycystyczny kościół klasztorny p.w. Św. Krzyża z XVIII w. oraz zespół opactwa bernardyńskiego z kaplicą Oleśnickich. W ołtarzu głównym przechowywane są relikwie św. Krzyża przywiezione w XII w. przez Benedyktynów. Do połowy XVII w. klasztor był największym sanktuarium religijnym w Polsce. Obecnie opiekę nad tym miejscem sprawują Ojcowie Misjonarze Oblaci.

Podłysica (5,5 km) · odpoczynek

Bieliny + (4,0 km) · przyjście 19:30
Pierwsze udokumentowane wzmianki o Bielinach pochodzą z XV w., wtedy też król Kazimierz Jagiellończyk wydał dla miasta przywilej lokujący na prawie niemieckim. Parafia p.w. św. Rodziny w Bielinach powstała w 1637 roku.

Bieliny – Dyminy (23 km)

Bieliny – wyjście 08:00
Pierwsze udokumentowane wzmianki o Bielinach pochodzą z XV w., wtedy też król Kazimierz Jagiellończyk wydał dla miasta przywilej lokujący na prawie niemieckim. Parafia p.w. św. Rodziny w Bielinach powstała w 1637 roku.

Skorzeszyce – las (6,5 km) · odpoczynek

Daleszyce + (7,0 km) · Msza św. 12.00,  posiłek
Osadę Daleszyce rejestrują już źródła historyczne z początku XIII w. Według Jana Długosza w 1221 r. biskup krakowski Iwo Odrowąż ufundował w Daleszycach kościół pod wezwaniem Św. Michała Archanioła. Miejscowość od 1569 r. dzięki królowi Zygmuntowi Augustowi, posiadała prawa miejskie, które utraciła trzysta lat później z powodu upadku rynku lokalnego.

Niestachów – las (6,0 km) · odpoczynek

Suków + (3,5 km) · odpoczynek

Dyminy + (4,5 km) · przyjście 19:00
Dyminy jest to wieś w powiecie kieleckim, w gminie Morawica. O jej powstaniu mówi legenda o zbóju Dyminie, żyjącym w czasie rozbicia dzielnicowego, który dla zatarcia śladów puszczał z dymem wszystkie obrabowane gospodarstwa.

Suków – Małogoszcz (38 km)

Suków – wyjście o godz. 5.30

Dyminy (4km) – odpoczynek

Trzcianki Osada (7km) – odpoczynek

Radkowice OSP (5,5) – odpoczynek

Chęciny (5km) – Msza św. o godz. 12.00 i posiłek

Jedlnica – las (7,5km) – odpoczynek

Bocheniec (4km) – odpoczynek

Małogoszcz (5km) – przyjście o godz. 19.30

Wszystkie grupy

11 sierpnia

Kolumny I, II i III

Trasa: Małogoszcz – Włoszczowa (22,5km)

Małogoszcz – kościół – Msza św. o godz. 8.00

Kozłów (7,5km) – posiłek

Michałów las (5,5km) – odpoczynek

Prządzów las (4,5km) – odpoczynek

Włoszczowa (6km) – przyjście o godz. 17.30

Wszystkie grupy
Włoszczowa – Stary Koniecpol (31,5 km)
Włoszczowa + Msza Św. 7:00, wyjście
Pierwsze wzmianki o Włoszczowej pojawiają się pod koniec XIV w. Dwa wieki później Włoszczowa uzyskała przywilej lokacyjny, w tym czasie stanowiła silny ośrodek reformacji kalwińskiej. Po utracie praw miejskich w XIX w. odzyskała je dopiero w 1919 roku. Podczas II Wojny Światowej na terenie miasta i okolic toczyły się zacięte walki.
Włoszczowa – nowa parafia
Łachów – las (6 km) odpoczynek
Żelisławice (6 km) posiłek
Dąbrowa (5,5 km) odpoczynek
Teresów (7 km)
Koniecpol + (4 km) · odpoczynek
Prawa miejskie dla Koniecpola nadał król Władysław Warneńczyk w 1443 r. Na przestrzeni wieków Koniecpol to obszar aktywnej działalności wielu możnych i wpływowych ludzi. Tereny okalające miasto były miejscem licznych walk powstańczych. Po jednej z bitew Powstania Styczniowego w szpitalu Koniecpolskim leczony był podoficer Adam Chmielowski, założyciel zgromadzenia „Braci Albertynów” i „Sióstr Albertynek”.

Stary Koniecpol (3,0 km) · przyjście 19:00

Dekanat Lublin–Śródmieście

Grupa nr 1 jest doskonałą propozycją dla każdego, bez względu na wiek, kto chce przeżyć głęboko rekolekcje, odnowić swoją więź z Panem Bogiem, doświadczyć przyjaźni, ubogacić się doświadczeniem wiary innych pielgrzymów. W tej grupie pielgrzymuje wiele osób, które szlak pielgrzymkowy pokonywały wielokrotnie, a nawet chodzą od początku istnienia pielgrzymki lubelskiej. To wielkie bogactwo i jedna z cech charakterystycznych „Jedynki”.

Rozmowy z wieloma młodymi ludźmi, którzy pielgrzymowali z nami, utwierdzają nas w przekonaniu, że ta swoista mieszanka entuzjazmu młodości i doświadczenia życiowego sprawiają, że wspólne pielgrzymowanie staje się niezapomnianym przeżyciem, do którego nieustannie wraca się, i które wyznacza ścieżki życia po zakończeniu pielgrzymki.

 

Dekanat Lublin–Zachód

Grupa nr 2 pragnie iść i dojść na Jasną Górę. Modlić się za Ojczyznę i w intencji tych, którzy najbardziej potrzebują Bożego miłosierdzia. Nie mamy żadnych chwytów reklamowych, inne grupy z pewnością mają większe „wzięcie”, ale to zupełnie nie ma znaczenia. Grupa nr 2 wyrusza i pragnie dotrzeć do tronu Królowej Polski.

Grupa jest prowadzona przez Braci Mniejszych Kapucynów, patronuje nam św. Franciszek z Asyżu. Cechy charakterystyczne? Noce spędzamy w namiotach, posiłki jemy wspólnie korzystając z kuchni polowej, która towarzyszy nam na trasie. Mamy też swoje prysznice i inne udogodnienia, które sprawiają, że nie możemy narzekać na brak chętnych do wspólnego pielgrzymowania. Kilkuletnie dzieci, młodzież, osoby w kwiecie wieku, seniorzy – to skład naszej grupy, bo każdy jest mile widziany. Wszystkich łączy wspólny Cel i przekonanie, że maszerowanie z grupą 3 to bardzo dobry wybór. Franciszkańska radość jest bardzo zaraźliwa!

Więcej informacji na stronie internetowej Trójeczki i na facebooku Trójeczki.

Dekanat Lublin–Południe

Grupa 4 – rodzinna i spontaniczna. Oprócz tego zawsze potrafi szybko zorganizować sobie służby i scholę. W 4-ce każdy znajdzie chwilę na refleksję, modlitwę, rozmowę i uśmiech. Na pewno nie zabraknie w tym roku także gry w piłkę i piosenek country. A to za sprawą duszpasterzy. W tym roku przewodnikiem gr. 4 jest ks. Emil Kancir – wikariusz z parafii bł. ks. Jerzego Popiełuszki w Lublinie – reprezentant Polskich Księży w piłce nożnej. Grupa ma też drugiego duszpasterza jest nim ks. Krzysztof Podstawka – proboszcz parafii św. Wawrzyńca w Czerniejowie – znawca muzyki country. Do grupy dołączy też misjonarz o. Tomasz Zieliński, który opowie o Afryce i pracy na czarnym lądzie. Do tej pory przez wiele lat 4-kę prowadził ks. Zbigniew Pietrzela z Głuska.

Dekanat Lublin–Północ

Grupa 6 to grupa uniwersalna, pielgrzymować może w niej każdy. I taki mały i taki duży i taki gruby i taki chudy może z nami iść i idzie. Idzie z miłości, nie dla przyjemności. Chociaż przyjemnie też bywa, nawet często. Sprawdź to pielgrzymując z nami!!!

Dekanaty: Lublin–Wschód, konopnicki, część dekanatu Lublin–Podmiejski

Pielgrzymowanie, to wspaniała przygoda. Nie tylko – chociaż przede wszystkim – ze względów religijnych, ale także dlatego, że poznaje się tu wielu ciekawych ludzi (poznając przy okazji siebie samego, zwłaszcza w chwilach trudnych, zmagania się ze zmęczeniem i trudami pielgrzymowania). „Siódemkę” tworzy zgrana kompania „weteranów” tzn. tych, którzy byli kilkanaście razy na pielgrzymim szlaku oraz „żółtodziobów”, którzy po raz pierwszy wyruszają w nieznane. Wstępując w szeregi „Siódemki” doświadczysz bliskości Boga i dobroci ludzi, którzy otwierają swe serca i domy. Tu znajdziesz czas na modlitwę i na zabawę, na śpiew i milczenie. Czas na to, by pobyć samemu ze sobą i na to, by doświadczyć czym jest prawdziwa wspólnota. Zapraszamy więc, abyś razem z nami wędrował do Domu Matki.

Grupa 8 (Tymoteusz) jest nierozerwalnie związana ze zgromadzeniem księży i braci paulistów (Towarzystwo Świętego Pawła), którzy mają swój dom w Lublinie.

Naszą grupę charakteryzuje młodzieńczy entuzjazm, który najpełniej wyraża przysłowie: być do tańca i do różańca. Taka właśnie jest Ósemka. Chociaż naszą grupę w przeważającej części stanowią ludzie młodzi (uczniowie i studenci), nie brakuje w jej szeregach również starszej, doświadczonej młodzieży. Każdy w naszej grupie jest mile widziany, na nikogo się nie zamykamy. Przez 12 dni pielgrzymiego trudu jesteśmy jedną wielką rodziną. Zajmujemy się oprawą muzyczną Mszy św. na Placu Katedralnym w Lublinie i prowadzimy Apel Pielgrzymkowy we Włoszczowie.

Każdego roku przed pielgrzymką organizujemy zapisy do naszej grupy w domu zakonnym paulistów przy ulicy Laury 1 w Lublinie (Węglin). Pod koniec lipca gromadzimy się na wspólnej Eucharystii, by jeszcze przed wyruszeniem na szlak spotkać się i poczuć rodzinnego ducha.

Nasza grupa wyrosła z prowadzonego przez paulistów duszpasterstwa młodzieży. Jej początków należy upatrywać jeszcze w ubiegłym stuleciu, a dokładniej w roku 1999, kiedy to dwóch księży paulistów: ksiądz Jacek i ksiądz Bogusław po raz pierwszy wyruszyli na pielgrzymi szlak. Patronem naszej grupy jest błogosławiony Tymoteusz Giaccardo, pierwszy kapłan paulista.

Więcej informacji o grupie na ich stronie internetowej oraz profilu Facebook Tymoteusz8.

Grupa prowadzona jest Duszpasterstwa Akademickie Lublina.

 

Akademicka „Dziewiątka” to grupa namiotowa skupiająca wszystkie środowiska akademickie Lublina. Od początku Pielgrzymki Lubelskiej na Jasną Górę aż do roku 2011 związana z Duszpasterstwem Akademickim funkcjonującym przy Kościele Akademickim KUL. Od 2012 roku, po połączeniu z grupa 20, prowadzona jest wspólnie przez Duszpasterstwa Akademickie KUL oraz UMCS. Jej duszpasterzami są o.o Jezuici – duszpasterze akademiccy KUL oraz duszpasterze akademiccy UMCS. Pielgrzymowanie w ramach „Dziewiątki” to nie tylko rekolekcje w drodze, ale również okazja do zapoznania się z duchowością ignacjańską, wymiany poglądów i myśli ale przede wszystkim doświadczenie wspólnoty jaką tworzymy poprzez wspólne pielgrzymowanie, noclegi w ramach jednego pola namiotowego i grupy żywieniowe. Jeśli chcesz zaczerpnąć z tego bogactwa Ducha, zapraszamy na wspólny pielgrzymi szlak w akademickiej „Dziewiątce”. Grupa prowadzi oprawę Mszy św. w Poniatowej 4 sierpnia oraz Apel w Siennie 6 sierpnia i w Dyminach 9 sierpnia. Patronem grupy jest bł. Piotr Jerzy Frassati.

 

Zapisy do grupy prowadzone będą od 31 lipca przed kościołem akademickim KUL w godz. 17.00-19.00.

Msza św. dla pątników 2 sierpnia o godz. 19.00. Po mszy św odbędzie się spotkanie organizacyjne. Zapraszamy.

Dekanaty: bełżycki, bychawski, garbowski

„Dziesiątka” to grupa uniwersalna. Jest w niej czas na modlitwę i chwile zupełnej ciszy pomocnej w medytacji ważnych treści, jak również na dobrą zabawę z nieodzownym punktem dnia, czyli radiem „Dycha”. Uczestnicy to w zdecydowanej większości młodzież, ale co roku na Jasną Górę podąża również grupa starszych jednak dziarskich pielgrzymów młodych duchem. Grupa 10 przygotowuje apel w Bełżycach, na którym można doświadczyć trochę pielgrzymkowego klimatu. Do uczestniczenia w nim gorąco zapraszamy również sympatyków pielgrzymki, którzy nie zdołają wybrać się na cały szlak (apel jest 3 sierpnia wieczorem zaledwie 25 km od Lublina).

Dekanaty: opolski

„Jedenastka” to grupa absolutnie wyjątkowa. Tolerancyjna, rozśpiewana i pełna pozytywnej energii. Składa się głównie z ludzi młodych, ale mamy również grono zaangażowanych seniorów. Co roku na pielgrzymkowy szlak wyrusza z nami co najmniej kilku obcokrajowców. W grupie 11 znajdziesz zarówno modlitwę jak i dobrą zabawę, chwilę skupienia i czas dla bliźniego. Grupa prowadzi Apel Jasnogórski w Opolu Lubelskim 4 sierpnia.

Dekanaty: kraśnicki, urzędowski i zakrzowiecki

Grupę 12 stanowią osoby, które swoje parafie mają w dekanacie kraśnickim, urzędowskim i zakrzowieckim. Oczywiście jest pewna grupa osób, która sympatyzuje z naszą grupą oraz uczestnikami pomimo zamieszkania np. w Lublinie i włącza się w pielgrzymowanie właśnie z „Dwunastką”. Prawdziwą historią naszej grupy jest śp. ks. Kazimierz Krakowiak, który przemierzył pielgrzymkowy szlak 24 razy. Od jego śmierci każdego roku zatrzymujemy się przy jego grobie w Popkowicach na krótką modlitwę. W grupie 12 znajdziesz czas dosłownie na wszystko, tj. Eucharystię, spowiedź, chwilę refleksji, czas dla bliźniego i siebie. Jesteśmy wesołą grupą, dlatego znajdziesz czas także na zabawę, żarty, rozmowy i śpiewy.

Przedstawiamy 12 argumentów, dla których WARTO przejść pielgrzymkę właśnie razem z nami:

1. Harmonijnie łączymy modlitwę i dobrą zabawę
2. Cechuje nas ogromny ENTUZJAZM! – czy słońce czy deszcz, w naszych sercach zawsze radość jest!
3. Całodobowa i kompleksowa opieka medyczna – przenieś się we wspaniały świat siostry Piguły.
4. Zapewniamy wielogwiazdkowe noclegi – jeśli masz namiot na pewno będziesz zadowolony ;-D
5. Spotkasz tu wielu wspaniałych ludzi, z którymi z pewnością się zaprzyjaźnisz
6. Niezapomniana atmosfera w grupie
7. Niesamowicie rozgadana i rozśpiewana schola pomoże Wam przejść pielgrzymkę śpiewająco;-)
8. Taktowni, mili i przyjacielscy porządkowi – przynajmniej tacy są na początku trasy 😉
9. Świetny zestaw nagłaśniający Hi-Fi z dolby digital, a do tego dorzucamy samoistnie dopasowujący się kabelek do każdego rodzaju i rozmiaru dłoni
10. Błyskotliwi, cierpliwi, uśmiechnięci, pomocni, pomysłowi…. tacy właśnie są duszpasterze grupy 12 – ks. Przewodnik i cała duchowa brygada 😉
11. Nigdy nie zapominamy o pomocy bliźnim w myśl zasady: JEDEN ZA WSZYSTKICH, WSZYSCY ZA JEDNEGO!
12. 12 grupa, 12 apostołów, 12 dni rekolekcji w drodze….. 12 GRUPA TO JEST TO!!!!
Nie zwlekaj i ruszaj razem z nami!

PAMIĘTAJ! Jeśli idziesz do KOGOŚ, kto naprawdę Cię kocha i ty o tym wiesz, wtedy nigdy nie będziesz się nudził.

Mamy nadzieję, że przekonaliśmy Was do dołączenia do naszej wspaniałej grupy, zatem do zobaczenia na szlaku!

Dekanaty: świdnicki i piasecki

W dawnych czasach, gdy przodkowie z tych ziem przyjęli wiarę świętą i poszli za Chrystusem, w sercach wielu narodziła się miłość do Maryi Matki Bożej. Dzisiejsi potomkowie swoich wielkich przodków, którzy zaufali Chrystusowi i Jego Matce, zamieszkujący te tereny, a więc ziemię mełgiewską, świdnicką, piasecką, trawnicką, biskupicką, fajsławicką i inne okoliczne terytoria, pragną kultywować swoją miłość do Matki Najświętszej wiedząc, że wędrowanie z Nią przez życie jest wielką pomocą w trudach, a Jej opieka pozwala przetrwać wielki nawałnice, jakie ludzkie życie nękają. Obierając ją sobie za Przewodniczkę i Królową pragną wędrować do Jej tronu, by tam, na Jasnej Górze dziękować za nieustanną opiekę, wsparcie, matczyną miłość i prosić o pomoc w sprawach trudnych i bolesnych. Potomkowie z tychże grodów i okolicznych miejscowości skupieni w grupie 13, pragną wyruszyć po raz kolejny, z sercami pełnymi radości, że będzie dane znowu spotkać się z tak wspaniałą Królową i Matką Ludu Bożego.

Dekanat puławski, kazimierski

Grupa to głównie pątnicy z dekanatu puławskiego chociaż zawsze bardzo mile widziani są goście z innych rejonów Archidiecezji Lubelskiej. „Czternastka” to grupa bardzo rozmodlona i bardzo energiczna, ponieważ idą w niej zawsze młodzi ludzie – w znacznej większości ciałem, a już na pewno wszyscy młodzi duchem. Z całą pewnością trzeba stwierdzić, że naszym atutem jest rozśpiewanie, mamy zawsze „mocną” grupę śpiewaczą. Do tzw. „punktów stałych” naszej grupy należy oprawa Mszy św. w Solcu 6 sierpnia i prowadzenie Apelu w Bielinach 8 sierpnia.

 

Dekanat łęczyński oraz część dekanatów: Lublin–Podmiejski i siedliski

„Piętnastka” charakteryzuje się przede wszystkim dużą dawką radości i modlitwy, która objawia się szczególnie przez radosny śpiew. Mimo dużej rozpiętości wiekowej w grupie panuje iście rodzinna atmosfera. Każdego dnia spotykamy się na spontanicznych apelach i modlitwach uwielbienia przed snem. „Piętnastka” to wspólnota ludzi, którzy chcą z entuzjazmem i wielką pasją przyjmować posłannictwo do ludzi potrzebujących świadectwa Bożej miłości. Zjawiskiem, które w sposób szczególny charakteryzuje naszą grupę jest ogromna liczba ludzi grających i śpiewających „ad maiorem Dei gloriam”. Największym, widocznym, wymodlonym i wyczekanym, a przede wszystkim słyszalnym owocem naszego wspólnego pielgrzymowania jest działający przy parafii św. Józefa Opiekuna Rodzin zespół GospelON, którego członkowie są stałymi pielgrzymkowymi bywalcami. Liczne świadectwa osób pielgrzymujących z „Piętnastką” od wielu lat, jak i tych którzy dopiero zaczynają swoją „przygodę” z pielgrzymką, utwierdzają w przekonaniu, że wspólna wędrówka przed tron Jasnogórskiej Pani ma głęboki sens i duży wpływ na nasze dalsze decyzje i wybory.

Dekanaty: lubartowski i michowski

Uczestnikami „Szesnastki”w zdecydowanej większości są ludzie młodzi, ale co roku wędrują także osoby dorosłe. W programie każdego dnia będą: Msza św., modlitwa różańcowa i koronka do Miłosierdzia Bożego, śpiew godzinek, konferencje oraz śpiewy naszej scholi. Proponujemy także skorzystanie ze spowiedzi i rozmów z duszpasterzami. Chętnie poruszymy tematy interesujące młodzież – już można myśleć nad pytaniami do duszpasterzy. Zapraszamy i obiecujemy zrobić wszystko aby ta droga zbliżyła Was do Maryi i Jezusa.

Dekanaty: chełmskie oraz część dekanatu siedliskiego

Mam na imię Monika. Moja przygoda z pielgrzymką zaczęła się 4 lata temu. Pielgrzymowanie pokazuje nam bardzo wiele zapomnianych szczególnie przez młodzież rzeczy. Jest czymś wyjątkowym ponieważ w życiu codziennym człowiek goni często tylko za pieniądzem, a w czasie pielgrzymki ten świat zdaje się nie istnieć. Ludzie stają się nam bliżsi. Stajemy się dla siebie siostrą i bratem nie tylko w przenośni. W tym świecie pielgrzymki nie ma zła ani wrogości. Jest wyrozumiałość, pomoc, szczęście…Miłość…To wszystko najlepsze co daje nam Bóg, a czego my często nie zauważamy. Zawsze gdy już zdaje mi się, że nie dam rady iść dalej, przychodzi mi do głowy myśl, że Jezus umarł za mnie na krzyżu i miał dość siły by umrzeć za wszystkie moje grzechy, więc ja też muszę dać radę dla Niego…By Mu pokazać jak bardzo Go kocham, choć często potykam się o grzechy i upadam. On zawsze podaje mi rękę by mi wybaczyć. I zawsze wtedy, nie wiadomo skąd gdy jest gorąco, czuję powiew wiatru, a gdy pada tak jakby kropli deszczu było mniej…Grupa 17, z którą pielgrzymuję, jest wyjątkowa. Schola, do której należę również stara się by pielgrzymowanie było zarówno radosne jak i „dające do myślenia”. Nasza grupa jest wyjątkowa z wielu względów – przede wszystkim wyróżnia nas to, że idziemy najdłużej ze wszystkich lubelskich grup, bo 14 dni. W trasie stajemy się jak jedna wielka rodzina. I gdy czas się rozstać, często pojawiają się łzy…Grupa słynie również z tego iż ułożyła „taniec” do piosenki „Shaba balua Jezu”. Zapewne na tym nie poprzestaniemy.

Dekanaty krasnostawskie i dekanat turobiński

Grupa, w której pielgrzymują ludzie młodzi duchem i sercem, bez przyglądania się na PESEL. Grupa niezwykle rozśpiewana, rozmodlona, roześmiana, zgrana dzięki kilku dniom, które przemierzamy innymi szerokościami geograficznymi niż kolumna I i II wraz z towarzyszącą nam 17 grupą chełmską. Podobno jesteśmy grupą najszybszą, bo tak nam się śpieszy do Matki. Podobno mamy „fazę na Boga”, co widać przez osobiste świadectwa mówiące o spotykaniu Boga, o których mówimy na apelach. Bez wiedzy naszych porządkowych polna myszka nie przemknie pod kabelkiem, żaden odcisk nie schowa się przed bacznym okiem naszej kochanej służby medycznej. W naszej grupie każdy jest prawdziwym bratem i siostrą: ojciec duchowy nosi tuby, przewodnik wzmacniacz, a ci, którzy mają najwięcej odcisków chcą nieść krzyż. Dobra grupa nie musi się reklamować, więc koniec opowiadania. Po prostu zapraszamy!

Zapraszamy również na stronę parafii pw. św. Franciszka Ksawerego w Krasnymstawie www.franciszek-ksawery.org

 

 

 

Wszystkie grupy
Koniecpol – Kusięta (36,5 km)


Koniecpol + · wyjście 06:00
Prawa miejskie dla Koniecpola nadał król Władysław Warneńczyk w 1443 r. Na przestrzeni wieków Koniecpol to obszar aktywnej działalności wielu możnych i wpływowych ludzi. Tereny okalające miasto były miejscem licznych walk powstańczych. Po jednej z bitew Powstania Styczniowego w szpitalu Koniecpolskim leczony był podoficer Adam Chmielowski, założyciel zgromadzenia „Braci Albertynów” i „Sióstr Albertynek”.

Stary Koniecpol (3,0km) · wyjście 06:45
Ulesie (5,5 km) · Msza św. 08:30

Przyrów (6,5 km) · odpoczynek

Lipnik – las (6,5 km) · odpoczynek
Żuraw + (3,5 km) · posiłek
Żuraw to wieś położona w województwie śląskim w powiecie częstochowskim.

Przeprośna Górka (8,0 km) · modlitwa

Kusięta (3,0 km) · przyjście 19:30
Kusięta leżą na pograniczu Parku Krajobrazowego Orlich Gniazd, na terenie wsi znajduje się Rezerwat przyrody Zielona Góra, co stanowi dużą atrakcję historyczną. W Kusiętach gościł Czesław Miłosz, który odwiedzał mieszkającego tutaj pisarza Andrzeja Kalinina.

Wszystkie grupy

Kusięta – Jasna Góra (17,0 km)

Kusięta · wyjście 06:00
Kusięta leżą na pograniczu Parku Krajobrazowego Orlich Gniazd, na terenie wsi znajduje się Rezerwat przyrody Zielona Góra, co stanowi dużą atrakcję historyczną. W Kusiętach gościł Czesław Miłosz, który odwiedzał mieszkającego tutaj pisarza Andrzeja Kalinina.

Mirów -las (8,0 km) · odpoczynek

Jasna Góra + (9,0 km) · wejście 10:45

Msza św.  – 13.00

 

« z 5 »

« z 3 »

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo consequat. Duis aute irure dolor in reprehenderit in voluptate velit esse cillum dolore eu fugiat nulla pariatur. Excepteur sint occaecat cupidatat non proident, sunt in culpa qui officia deserunt mollit anim id est laborum.

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo consequat. Duis aute irure dolor in reprehenderit in voluptate velit esse cillum dolore eu fugiat nulla pariatur. Excepteur sint occaecat cupidatat non proident, sunt in culpa qui officia deserunt mollit anim id est laborum.



Fundusz solidarnościowy

Idę z Tobą!

Również i w tym roku będzie można wesprzeć fundusz "Idę z Tobą". Jest wiele osób, które nie mogą wybrać się na pątniczy szlak, gdyż sytuacja finansowa nie pozwala im na pokrycie kosztów pielgrzymki. Dlatego zapraszamy chętnych, by wsparli nasz Fundusz. W ten sposób pielgrzym, który będzie korzystał z takiej pomocy poniesie intencję ofiarodawcy przed tron Matki Bożej. Zainteresowani mogą zgłaszać swoją pomoc u księży proboszczów, w Sekretariacie Pielgrzymki, bądź bezpośrednio wpłacać kwotę na konto:

Pielgrzymka Archidiecezji Lubelskiej,
ul. Wyszyńskiego 2, 20-950 Lublin

Tytułem:darowizna na fundusz solidarnościowy

PATRONI MEDIALNI

TRANSMISJA LIVE

OBSŁUGA REKLAMOWA

PRZYJACIELE

PARTNER
TECHNOLOGICZNY

YouTube